Pon 03 Lip, 2006 18:26
Tadzik

W świecie Amengot ostatnio źle się dzieje. Pradawne zło sie przebudza. Pokonany przed wielu laty Władca Umarłych - Skelot - powstał z grobu i zbiera armię umarłych, by podbic świat i stac się jego panem. Ludzie, elfy i krasnoludy w obliczu wielkiego zagrożenia zawarły sojusz i wysłali drużynę skrytobójców, by zniszczyli zło w zalążku.
Jednak do konfliktu włączył się Władca Orków - Agramen. Za wszelką cenę chce zyskac u Skelota sojusznika. Wie jednak, że taka potęga nie będzie chciała się z nim zadac jeśli nie otrzyma czegos w zamian. Dlatego przekupił dwóch członków druzyny skrytobójców, by w trakcie misji po kolei ją wyeliminowali. To ma byc podarkiem Agramena dla Skelota w celu utworzenia nowego przymierza.
Spośród ponad tysiąca kandydatów, Rada Elfickich Mędrców wybrała trzynastu kandydatów do wyeliminowania zagrożenia. Wśród wybrańców znalazły się wszystkie profesje - wojownicy, magowie, łucznicy. Elficcy Mędrcy wiedzieli, że by przebic się do Pana Zmarłych wybrańcy będą musieli pokonac zastępy jego wrogów, dlatego nie posłali ich bez odpowiedniego przygotowania. Wojownicy dostali topory i miecze z najświetniejszych metali dostępnych rasom Przymierza Swiatła, magowie dostali księgi zaklęc z najlepszymi czaramiwynalezionymi przez elfów, zaś łucznicy zostali wyposażeni w elfickie łuki z drzew lipowych, które są najbardziej elastyczne i motają strzałami na wielkie odległości. Rada Elfickich Mędrców nie przewidziała jednak, ze wśród drużyny skrytobójców moga kryc się zdrajcy. Wybrańcy muszą sami sobie poradzic z zagrożeniem. Czy im się uda?

Lista wybrańców:
1. Termez
2. Conqueror
3. Papkin
4. czesio
5. Greg
6. Adams
7. Pepsy
8. polner
9. Piotrec
10. Neptun
11. Stefan De La Mucha
12. Serafin
13. s2nto

***
Standardowo - 2 mafiozów i jeden katani.
Miło by było jesli napisalibyście w swych postach jakiej rasy i profesji jesteście.
Pierwsze zabójstwo mafii i sprawdzenie kataniego jutro. Pojutrze pierwsze głosowanie miasta.
Zabójstwo mafii będzie o 21. Głosowanie miejskie o 20. (może się to przesunac jesli będę na dworze ). Głosy ludności do 19:30. Zabójstwo mafii i sprawdzenie do 20:30.
Zapraszam do gry
Role już rozsyłam



Pon 03 Lip, 2006 18:36
Greg

Greg(człowiek) od dzieciństwa interesował się fechtunkiem i biała bronią. Jego ojciec był wielkim wojownikiem. Uczył go posługiwania się mieczem, siekierą, toporem i inną białą bronią, przez wiele lat - aż do jego śmierci. Zginął podczas walki z bandytami, którzy napadli na jego dom. Greg po kilku latach od śmierci ojca, postanowił wyruszyc w świat. Chciał pokazac wszystkim, że jest tak dobrym wojownikiem jak jego ojciec. Pomagał wielu osobom, ubił wiele potworów.

_______________________

No przyjaciele, czas ruszac. Trzeba zniszczyc tego paskudnego szkieletora.

Pon 03 Lip, 2006 18:39
SerafiN

SerafiN był niskim, krępym krasnoludem z Rudą brodą. Był bardzo inteligentny i silny, ale miał słabosć do rozpijania się. Dzierżył w dłoni potężny artefakt - topór, który pozostawili po sobie najznakomitsi rzemieślnicy z krasnoludzkich klanów wiele pokoleń temu. Topór ten, był o tyle niezwykły, że nigdy nie przebijał skóry sprzymierzeńców.

No dobra wiaro... trza iść zanim zmrok zapadnie i browar się skończy. Nudno tu, a topór czysty... pora się troche pogimnastykować. Prowadźcie... rozpiera mnie energia.

Pon 03 Lip, 2006 18:46
Termez

Termez
Rasa - Elf Leśny
Klasa - IIID
Poziom - LO
Rozmiar - 21 cm
Wiek - 17
Płeć - Meżczyzna
Charakter - fajny
Bóstwo - ubóstwo
Umiejętnosci - potrafie kopać i grać na Mandolinie(vide Dexter Labolatory)
Siła - większa niż Czesia
Zrecznośc - 23 + k6
Budowa - mieszcze się w drzwiach
Intelekt - rozumiem jak do mnie mówicie
Charyzma - i potrafie odpowiedzieć

Plecak:
- Siekiera + 21 do ataku
- Tarcza stalowa + 50 do obrony i 10 do ataku
- Blanty - 3 do życia + 20 do magii
- namiot campingowy
Witam wszystkich kompanów:P



Pon 03 Lip, 2006 21:00
Pepsy

Mgla zapadla już nad okolicznymi borami kiedy spośród drzew wyłoniła się postac w kapturze na glowie. Spod niego widoczne były plowe wlosy opadające w subtelnym nieladzie na ramiona osłonięte szarozielonym plaszczem. Grzywka tej postaci opadala na kocie, szmaragdowe oczy. Bystre spojrzenie wędrowca pobieglo za strzala, która był przed chwila wypuścił ze swego myśliwskiego luku. Ofiara była mloda sarna – ostatecznie cos trzeba jesc.
Pepsaj – bo to o nim mowa był wybornym lucznikiem. Jego pochodzenie nie było do konca jasne. Jedni mowili, ze jest człowiekiem, inni, ze w zadnym razie człowiekiem nie jest. Domieszke elfiej krwi w jego organizmie zdradzaly nieco za duze jak na człowieka uszy skrzetnie ukrywane pod jasnymi wlosami, zielone oczy i – co chyba najbardziej charakterystyczne – brak klow w uzębieniu. Dyskutowac lubil natomiast zupelnie po ludzku, a na pewno nie po elfiemu - otwracie, energicznie, czasami zywiolowo.

Wto 04 Lip, 2006 00:55
Piotrec

Piotrec, syn wybitnego stolarza z Amengot prowadził do tej pory spokojne życie. Pomagał ojcu w codziennej pracy, sam próbował stworzyć coś przydatnego. Kiedyś udało mu się stworzyć koło...ale to już inna opowieść.

Kiedyś jego ojca porwali .."oni"...od tej pory Piotrec nie zajmował się już byle drewnem - zaczął używać tylko najlepszego drewna dębowego...w postaci łuków, kusz i innych narzędzi śmierci. Nauczył się walczyć.

W chwili obecnej Piotrec jest sławny na dużym obszarze Królestwa, gdyż niegdyś uratował księżniczkę przez niegodną śmiercią w paszczy smoka.

Wto 04 Lip, 2006 10:51
czesio

Knicz był pół wojownikiem i pół bardem. Wymyślił nowy styl układania bojowych pieści co zwróciło uwagę elfiej rady. Preferował walkę dwoma lekkimi mieczami. W młodości zarabiał walcząc na turniejach rycerskich. Znany był także ze swojej nienawiści do dziennika królewskiego. Uważał ze w piśmie cały czas dzieją się jakieś machloje i wszystkie życiowe niepowodzenia zwalał na dziennik. Ale ogólnie to fajny z niego gość jak się go bliżej pozna.

Wto 04 Lip, 2006 17:06
Pepsy

Pepsaj podrapal sie grotem strzaly po glowie. Zastanawial sie czemu tu tak pusto? Czyzby wszyscy nadal uganiali sie za zwierzyna, czy moze zabladzili w okolicznych lasach po tym jak jak przedstawiciel Elfickich Medrcow - Magg NyeNysky - przesunal nasz oboz w te tereny z Blablowa i nie moga nas znalezc?...

- Ja w kazdym razie cos bym sobie przekasil. Udala mi sie wczorajsza sarenka. A ze zostalo troche pieczystego to sobie podjem.
I zaczal podjadac...

Wto 04 Lip, 2006 17:18
adams

Adams, choć bardzo wysoki, dopiero teraz został zauważony przez kompanów. Jego wysoki wzrost i chuda twarz dokładnie wskazywała, że jest elfem. I to nie jakimś podrzędnym elfem, tylko elfem dość znanym. Dziwnym nie było, że posługiwał się wielkim łukiem, z którego trafiał w głowy przeciwników z bardzo daleka.

Wto 04 Lip, 2006 18:45
polner

polner
zawód poszukiwac przygód,wojownik
wykształczenie kowal,uzdrowiciel,
broń miecz i zbroja zrobiona ze usek smoka
rasa człowiek,

historia polner jest synem kowala lupiducha i uzdrowicelki genowefy,to oni go na uczyli co sami umnieli. on jednak pod wpływem wędrowców i wojowników zapragnoł zostać poszukiwaczem przygód a nie iść w ślady któregoś z rodziców. gdy dojrzał mając 16 lat wybrał się w podróz do wielu krain min wtrafił do "zapomnianych krain" "kelnoris" podczas wypraw dokonał wielu głosnych wyczynów o których było słychać w wielu krajnach to polner pokonął smoki które terrezowały górniczą doline to z nich zrobił swą zbroie, zapobiegł zamachowi na zycie króla, przepędził BANDYTóW atakójących wioski w poblizu królestwa, Teraz był gotowy na nową wyprawe,która się szykowała

Wto 04 Lip, 2006 20:28
Conqueror

Gdy Rhunki (aka Conqueror...) wrócił z kopalni złota, na miejscu spotkania było już kilku towarzyszów jego wyprawy. Oprócz Rhunkiego, był wśród nich tylko jeden krasnolud - SerafiN. Mimo, że byli przyjaciółmi, zajmowali się czym innym. Rhunki był zdolnym górnikiem i złotnikiem, w zasadzie świetnie wychodziło mu wszystko związane ze złotem.

Wto 04 Lip, 2006 20:35
Piotrec

Czas mija, towarzysze! Brakuje czterech członków naszej brygady! Musimy ruszać bez nich! Chyba, że pojawią się i dołączą...

Piotrec sięgnął do swej skórzanej torby i wyciągnął bukłak z wodą - "Rhunki, chcesz trochę?"

Wto 04 Lip, 2006 21:13
Tadzik

Wszyscy wybrańcy zgromadzili się przy ognisku. Dyskutowali o problemach oraz sposobach zabicia wrednego Skelota. Nagle z okolicznych krzaków wyskoczyła grupka goblinów. Zaatakowała ona ogniskujących. Wszyscy rzucili się do walki. Najszybszy był polner - odrąbał swym mieczem parszywą gębę najbliższego goblina. Inni nie pozostawali mu dłużni - Serafin rozrąbał swym toporem jednego wroga na pół, Pepsy stał z tyłu i ostrzeliwał gobliny z łuku. Zbiorowa obrona przyniosła efekty i w mig wrogowie zostali rozgromieni. Niestety paru towarzyszów podróży zostało rannych, zaś jeden z nich zabity. Adams leżał w kałuży krwi, a z jego głowy wystawała strzała. Jeden z goblinów w trakcie zamieszania ustrzelił go. Wszyscy wiedzieli, że ten napad nie mógł byc przypadkowy. Ktoś wśród nich jest zdrajcą i zdradził ich pozycje nieprzyjacielowi. Ktoś, kogo trzeba jak najszybciej się pozbyc...

Wto 04 Lip, 2006 21:50
adams

***
Na początku było śmiesznie, ale teraz to jestem [ciach]. Sorry, ale to już jest szczyt chamstwa i zakrwawa na kpinę. Dobrze się bawicie znowu ubijając mnie?

Sro 05 Lip, 2006 09:50
SerafiN

Panowie... tym razem było dosć łatwo, ale ataki mogą sie powtórzyć i nasilić. Trzeba więc być w ciągłym ruchu, aby oponent miał problemy z odkryciem naszych pozycji.

Gdy Seraf wypowiedział te słowa spojżał na ciało leżacego elfa. Podniósł go i wrzucił do wykopanego wcześniej otworu wraz z jego orężem, po czym zakopał i odszedł. Gdy odszedł na odległość kilku metrów wyjął zza pazuchy butelke bimbru i wysuszył ją w przeciągu chwili.

Nie ma na co czekać... musimy ruszać.

Sro 05 Lip, 2006 09:58
Pepsy

- Chedozone goblinske psy! - kzryknal Pepsaj - Sucze syny, diabelskie pomioty! A zeby ich tak zaraza...
Pepsaj ogladal grot strzaly, ktora ugodzila nieszczesnika Adamsa.
- Te scierwojady maja doskonalej roboty strzaly. Groty robia ze wspanialej stali. Musza ja wykradac z krasnoludzkich kopaln na polnocy. Ale ktos im musi pomagac. Same, chocby wykradly cale zasoby krasonuldzkich krain to nie umieli by czegos tak kunsztownego zrobic, lamagowate, zielone paskudy.

Sro 05 Lip, 2006 10:26
czesio

**************************************************************************
TAdzik weź zrób że gdzieś idzemy czy soż w tym stylu bo kompletnie nie wiemy co robić

Sro 05 Lip, 2006 10:46
Tadzik

**************************************************************************
TAdzik weź zrób że gdzieś idzemy czy soż w tym stylu bo kompletnie nie wiemy co robić


Czemu ja mam opiswac waszą podróż. Zawsze sami sobie ustalaliście co robicie A MG w to nie wnikał. Po prostu idxcie przed siebie, możecie jakieś potworki spotkac, czy co tam chcecie... Może potem coś napiszę, bo teraz juz zniikam.

Sro 05 Lip, 2006 12:16
czesio

Ekipa, ruszamy do lasu Playheaven, musimy być tam przed zmrokiem. Dobra drzewa ukryją nasz obecność i dadzą nam schronienie. Ruszajmy!

Sro 05 Lip, 2006 13:49
Tadzik

Drużyna zawsze wysyłała jednego z członków na zwiady. Dzisiaj kolej padła na Neptuna. Z przeszpiegów wrócił z nietęgą miną.
- Milę przed nami orkowie rozbili obóz... Będzie trzeba jakos ich ominąc lub pokonac.

Sro 05 Lip, 2006 14:19
polner

Drużyna zawsze wysyłała jednego z członków na zwiady. Dzisiaj kolej padła na Neptuna. Z przeszpiegów wrócił z nietęgą miną.
- Milę przed nami orkowie rozbili obóz... Będzie trzeba jakos ich ominąc lub pokonac.



Polner gdy dowiedzaał sięo orkach zapytał się neptuna z ile ich tam naliczył
-z około 25-30 orków widzałem odpowiedzał neptun wtedy kazdy zaproponował swe rozwiązanie[/i]

Sro 05 Lip, 2006 14:27
Termez

weźmy naszych najlepszych Łuczników i powybijajmy z daleka

Sro 05 Lip, 2006 15:31
czesio

weźmy naszych najlepszych Łuczników i powybijajmy z daleka


Popieram, ruszajcie

Sro 05 Lip, 2006 17:52
Pepsy

Jak powiedzieli tak zrobili. Kilkoro lucznikow udalo sie by wyeliminowac orkow ukrywajacych sie w lesie Playheaven. Poszlo calkiem dobrze. Cala trzydziestka polegla od doskonalych trafien czlonkow druzyny. Strzaly byly smiercionosne. Zaden z orkow nie przezyl. Chociaz...
- Patrzcie! Ten sie jeszcze rusza! - Pepsaj zawolal do reszty kompanow. - No gadaj pokrako! Kto Was tu wyslal? Gadaj albo bedziemy Cie przypiekac czerwonym zelazem. Wierzaj mi, to zawsze dziala. Mamy w druzynie takich co lubia sie pobawic roznymi kleszczami i wydobeda z Ciebie informacje, nawet takie, o ktorych zdazyles zapomniec. Gwarantuje, ze na sam widok naszych narzedzi Ci sie przypomna. Wiec lepiej gadaj po dobroci scierwojadzie!
- Eeergll aaaff - zabulgotal ork plujac krwia. Potem wstrzasnela nim konwulsja.
Pepsaj strzepnal smierdzace zwloki na ziemie.
- Niech to szlag. Moglismy celowac po brzuchach, moze czegos bysmy sie dowiedzieli.

Proponuje teraz wrocic drodzy lucznicy do obozu oznajmic ze Playheaven jest czysty. Trzeba sie rozgladnac za jakas polanka zeby wieczorem rozbic oboz. Ja jestem juz zmeczony, niech obozowisko przygotuja inni. Jutro dlugi dzien, trzeba ruszyc w strone rzeki Salvantris... I co za tym idzie, przygotowac sie do walki ze smokami.

(BTW, kto jest lucznikiem oprocz mnie? I co tak malo piszecie? Przeciez to jest niezly fuuun )

Sro 05 Lip, 2006 18:03
Greg

Greg dosłownie przed chwilą się obudził. "Uaaaaa, coś się stało chłopcy?. Ide upolowac jakieś zwierze. Wolicie dzika, czy zająca?

Sro 05 Lip, 2006 18:14
Termez

Greg ide z tobą poczekaaaaaaaaaaaaaaaaajjjjjjjjjjjjjjjjjj

Sro 05 Lip, 2006 18:21
Pepsy

No to idzcie i polujcie. Przyniescie jakies zarlo, dobre pieczyste nie jest zle. Ja sie zdrzemne, bo te orki mnie wymeczyly.

Sro 05 Lip, 2006 18:39
Conqueror

Rzeczywiście, to dobra robota krasnoludów z północy - powiedział Rhunki oglądając groty strzał, których używały gobliny i orki - ktoś musiał zlecić im napaść na nas i zapewne poinformować o szczegółach.
Powinniśmy zastanowić się, kto mógł nas zdradzić. W tej chwili najbardziej podejrzani wydają mi się Ci nieodzywający się, np. Neptun. I to an niego dzisiaj głosuję.

Sro 05 Lip, 2006 19:07
Termez

Zostawiając pepsemu swój namiot do rozłozenia - Pepsy instruakcja jest nie pękaj dasz sobie rade - poszedł Termez razem z gregiem zapolować. Udali się na pobliską polane gdzie (pasły się?) Sarny. Zakradli się po cichutku nie wzbudzając podejrzeń (dalej niech Greg opisze )

Sro 05 Lip, 2006 19:23
Pepsy

- Termez co Ty kurna wyczyniasz? - zawolal Pepsaj za Termezem, ktory wraz z Gregiem sie oddalal i wcale juz Pepsaja nie sluchal. - To ja mowie, ze jestem zmeczony i prosze zeby ktos inny rozbil oboz a tu masz... Aaaa kurde! I w ogole co to za paskudztwa na tej "instrukcji"?! Ja nie znam jezyka ludzi z krainy Aleyaya. Zawsze uwazalem, ze importowane produkty to pieniadze wyrzucone w bloto.

Sro 05 Lip, 2006 19:23
Piotrec

Źle się dzieje, źle...Greg i Termez, co z tą dziczyzną?

Piotrec spojrzał na Conquerora i poczuł motylki w brzuchu... (!) jednak chwilę później zorientował się, że to objaw wielkiego głodu.

Zaraz po jedzeniu ruszamy dalej!

[ Dodano: Sro 05 Lip, 2006 19:23 ]

Sro 05 Lip, 2006 19:28
Greg

Zakradli się po cichutku, i sarna kopnęła z całej siły Termeza.
-"Żyjesz chłopie"?
- "Chyba tak, ale musze wrócic do obozu, strasznie boli mnie głowa"

Termez wrócił do obozu, a Greg musiał upolowac jakieś zwierze - sam.
Po kilku chwilach zauważył, jak w oddali przemieszcza się jakieś zwierze. Wyjął miecz i skierował się w jego strona. Okazało się, że jest do ogromny dzik. Greg wiedział, ze skradanie się nie ma sensu, więc rzucił się z mieczem na paskudnego dzika, i odrąbał mu glowe.

-"Chodzcie chłopaki, mam pyszną dziczyznę na kolacje"

Sro 05 Lip, 2006 19:36
Termez

Cemu wyszedłem na ofiarę pyta sie Termez Grega po powrofie:/ i gdzie ten namiot Pespy:P Dobra ja rozkładam.
(20minut później)

Coś tam stoi możemy isę pod nim schowac:P

[ Dodano: Sro 05 Lip, 2006 19:36 ]

Sro 05 Lip, 2006 19:38
Piotrec

-"Tfu, tfu...co to za mięso? Skąd je wytrzasnąłeś, Greg?"

Khukhu, ekhem...ale w sumie nawet dobre...

[ Dodano: Sro 05 Lip, 2006 19:41 ]

Sro 05 Lip, 2006 19:42
Greg

Greg zastanawia się, dlaczego Piotrec zjadł surowe mięso.....

Sro 05 Lip, 2006 20:47
Pepsy

Dziennik zawsze byl stronniczy. Zawsze preferowal umarlych. Podobno siostrzenica kuzyna redaktora naczelnego ma nieslubne dziecko z Batardem - kuzynem drugiego pokolenia od strony matki, ktory to Batard jest krzyzowka Orka i Goblinki a w jego zylach plynie tez krew Ogra - ja ma po dziadku. Dlatego tak nas strasza. Panowie, spokojnie damy rade. Dziennik wymysla bzdury a my powazna ekipa jestemy. Wiec wyrazajmy sie jak na takowych przystalo i mowmy co nam przystalo.
I Piotrec nie jedz surowego miesa bo ni orki ni pajaki ni wampiry ni inne plugastwa nie beda potrzebne zeby Cie robaczkom do restauracji podziemnej dostarczyc. Szanujmy sie.

Sro 05 Lip, 2006 21:33
Tadzik

Wszyscy zebrali się przy ognisku. Nadeszła wyczekiwana chwila - kto zostanie zabity z powodu podejrzeń? Powstał Conqueror i zaczął mówic.
- W tym parszywym świecie istnieje niestety demokracja. Otóż radziliśmy, radziliśmy i jak zwykle nic nie uradzilismy... Każdy typuje kogo innego, niektórzy nawet nie interesują się losem naszej wyprawy. Niestety, jak tak dalej pójdzie, to nasi wrogowie wytną nas i nic z naszej wyprawy nie wyjdzie...

Głosowanie:
1. Termez - Pepsy
2. Conqueror - Neptun
3. Papkin - Papkin
4. czesio - Papkin
5. Greg – s2nto
7. Pepsy – s2nto
8. polner - polner
9. Piotrec - Neptun
10. Neptun - Neptun
11. Stefan De La Mucha - Stefan
12. Serafin - Serafin
13. s2nto – s2nto

Neptun, s2nto - 3 głosy
Papkin - 2 głosy
Pepsy, polner, Stefan, Serafin - 1 głos

[ Dodano: Sro 05 Lip, 2006 21:43 ]

Sro 05 Lip, 2006 21:54
Termez

czemu stefan nie grasz ??

[ Dodano: Sro 05 Lip, 2006 21:55 ]

Sro 05 Lip, 2006 22:00
Pepsy

Czegos tu nie kumam. Skoro Greg rozwalil wroga to... to to nie byl mafiozo? Tylko wyslannik? To takie cwaniaki z tych zdrajcow, ze sami maja czyste raczki tylko zbiorw nasylaja?
Conq... kto go mogl chciec wyeliminowac? Nawolywal do glosowania na Neptuna... To moglby byc on gdyby nie to ze Neptun sie tu nie pokazuje w ogole
I co do licha wyczynil Stefan?

- No to chodzmy. Nie jestesmy tu bezpieczni. Ale czy bedziemy gdziekolwiek? - retorycznie spytal Pepsy i udal sie w kierunku, w ktorym poszedl wczesniej Termez.

Sro 05 Lip, 2006 22:05
Tadzik

Zanieśli martwe ciało Conquerora do namiotu.
- Zostawcie mnie z nim na chwilę - powiediał s2nto. - Może da się go jeszcze odratowac.
Zgodnie z życzeniem pozostali opuscili namiot i usiedli przy ognisku. Zaczęli naradzac się i rozmawiac o wydarzeniach tego dnia. Z namiotu dało się słyszec dziwne dźwięki, zaś jakby spojrzał ktoś w jego stronę, zobaczyłby cienie tańczące po ścianach. Zaraz jednak się uspokoiło i przez godzinę z namiotu nie dochodziły żadne odgłosy.
- Może tam wejdziemy i sprawdzimy co sie dzieje? - zaproponował Pepsy.
- Lepiej nie. Dajmy mu wolną rękę. - odpowiedział Serafin.
Gdy tak rozmawiali z namiotu wyłonił się zdyszany s2nto.
- Będzie żył - oznajmił. - Już myślałem, że nic nie poradzę, jednak jakoś się udało. Zanieście mu trochę jedzenia i wody, by nam nie wykitował z głodu

Conq żyje, ponieważ katani sprawdzał go, więc mafia nie może go zabic. Zapomniałem o tym, bo głosy dostwałem róznymi drogami i zaplatałem się trochę

Sro 05 Lip, 2006 22:05
Termez

Hmm to mozę ja po prostu skomentuje mimo iż pobiegłem daleko.
Dziwna ta Mafia coś bo nikt jakoś nie chce grać nic sie nie układa a mafiosi ewnie się nie pokazują tylko głosowanku i nara. Dziwne very interesting

[ Dodano: Sro 05 Lip, 2006 22:06 ]

Sro 05 Lip, 2006 22:15
Tadzik

Historyjka NIE STWIERDZA ról. Nawet mafiozo u mnie może uratowac człowika, a katni brac czynny udział w zabójstwie miejskim. Tak więc, to, że s2nto uratował Conquerora nie znaczy, że jest katanim.

[ Dodano: Sro 05 Lip, 2006 22:16 ]

Sro 05 Lip, 2006 23:24
Piotrec

O na brodę krasnoluda...co się tu wyprawia! Wielki chaos nastał, gdzie się podział ład i porządek...

*****

Nie za bardzo zrozumiałem to całe zamieszanie, ale cóż..

Czw 06 Lip, 2006 01:07
polner

s2nto kiedy wyszedł z namiotu ranego Conquerora podszedł do polnera który był z wykstałczenia uzdrowicielem i porosił go azeby zajął się własnie odratowanym przez niego Conquerora chciał zeby był on tam na wypadek gdyby z rannym działo się coś nie dobrego . Polner się zgodził i wszedł do namiotu usiadł przy rannym Conqerorze,kładąc jedzenie dla odratowanego towarzysza, zeby nabrał sił gdy się obudzi. Gdy tak pilnował Conquerora po paru minutach usłyszał jakieś okrzyki walki dobiegające z zewnątrz, postanowił wyjrzeć przez namiot na zewnątrz żeby zobaczyc co się tam dzieje, zobaczył ze tamez walczy z jakimiś dwoma osobniokami polner juz chciał wyjsc z namiotu zeby mu pomóc w walce ale po chwili zoriętował się ze on nie potrzebuje jego pomocy ,to raczej jego rywale jej potrzebowali a nie Termez po paru chwilach byli juz martwi. tamez gdy z nimi skoczył poszedł w stronę horyzontu nie zauwarzając ze coś wylecjało z placaka,
Conquerora nagle zaczoł się przebudzać polner podszedł do niego.[/i]

[ Dodano: Czw 06 Lip, 2006 01:10 ]

Czw 06 Lip, 2006 08:08
SerafiN

Seraf właśnie sie obudził z butelką przy ramieniu. Wstał, wyjął topór i wyleciał na pole bitwy.

Co to kurna? znowu przegapiłem najlepsze?

Po tych słowach podniósł hełm jednego z zabitych wrogów, nalał doń wody i przemył twarz po czym udał sie w strone leżacego ciała Stefana. Obok wykopał głęboki dół i wrzucił tam jego ciało. Gdy już zakopał bezwładne zwłoki Stafana udał się w stronę namiotu z Conquerorem i spogladając to na niego, to na polnera próbował zrozumieć sytuacje.

Chyba naprawde coś przegapiłem

Czw 06 Lip, 2006 11:18
Pepsy

- Jak sie Conqueror czuje? - spytal Pepsaj - Tak, ja tez sie ciesze, ze sie wylize. Widze, ze bardzo szybko odzyskuje sily, a to dobrze, bo musimy isc dalej. Termez tam nawojowal, ale nie bedzie za nas calej roboty odwalal. Zwlaszcza, ze wiekoszosc towarzystwa sie obija!! - tu Pepsaj znaczaco spojrzal na obibokow typu Neptun, s2nto, Papkin... A nawet na Czeska, ktory mimo, ze byl polbardem jakos rzadko spiewal. - Nie chce byc malkontentem, ale zeby nasza misja sie powiodla przydaloby sie wieksze zaangazowanie.

Czw 06 Lip, 2006 12:22
Tadzik

Wygrało miasto. Mafiozi nie żyją....

[ Dodano: Czw 06 Lip, 2006 12:24 ]

Czw 06 Lip, 2006 12:38
adams

Mafiozami byli: Neptun i Greg.


Można się było tego spodziewać. Mściwe bestie ^^

Czw 06 Lip, 2006 12:39
Tadzik


Czw 06 Lip, 2006 13:46
Conqueror

Rotfl. Wczoraj wysłałem Neptunowi smsa, żeby sobie w kulki nie leciał, bo jest ze mną w mafii Później sprostowałem. On nawet nie wiedział, ze jest mafiosem.

Jeśli chodzi o grega.... Już my Ci się odwdzięczymy, co nie adams? ]:->

Czw 06 Lip, 2006 18:01
Piotrec

eśli chodzi o grega.... Już my Ci się odwdzięczymy, co nie adams? ]:->



co to za nagonka? chłopcy...wyluzujcie

Czw 06 Lip, 2006 18:17
Pepsy

Kurde ale kicha... A mnie sie ta edycja tak podobala Klimatycznie strasznie bylo, fajnie sie pisalo Co innego, ze wiekszosc niestety nie brala udzialu Ale samo pomysl mi sie podoba. Takie klimaty.
Pierwszy raz bylem katanim, szkoda, ze nie moglem byc nim dluzej

Czw 06 Lip, 2006 18:20
Conqueror

Chciałeś mnie uratować (bo wiedziałeś, że padam zawsze po adamsie ) czy myślałeś, że jestem mafiosem?

Czw 06 Lip, 2006 18:27
Pepsy

Hehe nie wiedzialem, ze padasz zawsze po Adamsie Byles jednym z nielicznych co pisali no i akurat na Ciebie padlo

Czw 06 Lip, 2006 18:28
vysoki

Pepsy - zapraszam do Wolnej Kompanii, jak zmotamy ekipę to zrobimy fantastyczne RPG w klimatach fantasy :]

Pią 07 Lip, 2006 13:53
czesio

Kiedy będzie marvelowa edycja?

Pią 07 Lip, 2006 14:02
Termez

za conajmniej tydzien niech wszyscy odpoczną od Mafii bo po tadziku widać ze co za szybko to niezdrowo

Nie 09 Lip, 2006 15:06
Neptun

Przepraszam za moją nieobecność, o wyjeździe dowiedziałem się dość niespodziewanie i nie było czasu na zasygnalizowanie tego GMowi. Greg jako mafiozo i tak zrobił to, co ja na jego miejscu .
Tak sumie to mało straciłem, gra się słabo rozwinęła, ale jeszcze raz sorry.

Nie 09 Lip, 2006 15:49
Stefan De La Mucha

I ja przepraszam za nieobecność - byłem pewny, że będę miał internet, ale wyszło inaczej. Z kawiarenki dałem znać elTadzikowi, iż nie będę mógł grać, w tym samym czasie, co bylem typować mecze.

Bla bla bla, czyli forumowi czatersi
Guild Wars po polsku i początki forumowje gildii
Spotkanie forumowe -> wątek październikowo - grudniowy :p
Spotkanie forumowe
Forumowe "Pod Obstrzałem II"
Talenty forumowiczów
Forumowa Mapa
Mafia
WE 2006 Markolf Cup II Edition
Zakłady bukmacherskie
  • kupilem pierwszy samochod
  • babcia ma raka szyjki macicy
  • bodo ebhardt
  • romantyczne sceny z tytanica
  • forum rpg maker xp
  • powyzki la lekarzy
  • liceum im krolowej jadwigi
  • producent skrzynek z drewna
  • 06 10810657
  • Lista wątków z for internetowych : Index