Wto 01 Sty, 2008 20:22
Don
Mam nadzieję, że wszyscy znają zasady. W razie jakichkolwiek wątpliwości piszcie na PW.
Jutro po raz pierwszy zabija mafia i sprawdza katani. Głosowania mieszkańców zaczną się od czwartku 3 stycznia. Głosy i nicki osób do zabicia/sprawdzenia powinny spłynąć do mnie na PW do godziny 20 danego dnia.
Lista graczy:
1. Aniol
2. SerafiN
3. Stefan De La Mucha
4. Muzicjohn
5. mafioso
6. Conqueror
7. WilL
8. Charlie
9. Matt
10. filippo77794
11. __slim_sas__
12. Tadeo
13. czesio
**********
Fabułę tworzycie sami. Gramy w klimatach mafijnych.
Wto 01 Sty, 2008 20:52
mafioso
mafioso był biznesmenem. Podłym, liczyła się dla niego tylko kasa. Nie miał przyjaciół, rodziny. Gotów wyssać każdego do ostatniego grosza był osobą, której wszyscy unikali, ale z drugiej strony... był straszliwie inteligentny, szybkie kojarzenie faktów, bezlitosna matematyka i już po chwili dolary wpadały mu same do kieszeni. Mieszkał w wielkim domu na skraju miasta. Sąsiedzi nienawidzili go, pogarda dla innych nie była mu obca. Kierował się w życiu słowami "życie jest po to, żeby zarabiać, a nie zarabianie po to, żeby żyć". Lecz pewnego dnia zakochał się, żona odmieniła go zupełnie. I tak, teraz stał się osobą z licznym gronem przyjaciół. Bardzo bogatą, ale już nie aż tak bezlitosną jak dawniej. Wszyscy go lubią, epatuje radością. Jednym słowem stał się istnyn anioł...
PS. Ruszcie pupy i piszcie, trza rozruszać...
Wto 01 Sty, 2008 20:58
Aniol
Aniol byl grabarzem. Wszyscy myslicie ze to jakis ponury i malo mowny gosc? Ha! Wprost przeciwnie. Gdy nie pracowal byl bardzo znaną i szanowana osoba. Czesto przebywa w pabach, znala go polowa miasta. Jest on wysoki na 185 cm, szeroki w barach i przezyl juz ze 30 wiosen. Prawy z niego czlowiek, nigdy nie zdzieral na biednych staruszkach za trumny, staral sie byc uczciwy. Gdy wraca wieczorami, czeka na niego piękna żona ze spoznionym obiadem i gotowym łóżkiem...
Wto 01 Sty, 2008 21:07
WilL
WilL był rolnikiem, mieszkał na farmie na obrzerzach miasta. Byl spokojnym człowiekiem, nie lubil wchodzic w konflikty z ludżmi, chodził na kompromisy. Był abstynentem oraz nie palił, nie cierpiał dymu gdyz chorował na astme. Miał kochajaca żone oraz trójke dzieci. Codziennie zona pomagała mu w pracy. Zawsze donosiła mu obiad a wieczorem kolacje. Jako rolnik zarobił duzo pieniedzy podczas sprzedazy ziemi pod hotel Hilton.
Wto 01 Sty, 2008 21:09
Slim
Nie oszukujmy sie, __slim_sas__ nie był dobrym człowiekiem. Młody, początkujący cyngiel, pozbawiony jakichkolwiek skrupułów, pragnący piąć się w mafijnych strukturach za wszelką cenę. Był typem samotnika, chociaż nie stronił od kobiet, zwłaszcza tych na jedną noc. Kochał ustawiane gonitwy konne, alkohol i samochody. Wszystkich traktował z dystansem, a jedynym przyjacielem był Colt 1911.
Wto 01 Sty, 2008 21:14
Matt
Matt był właścicielem kilku najlepszych pubów i dyskotek w mieście. Zawsze elegancko ubrany, jezdzil Bugatti Veyronem, byl posiadaczem pięknej rezydencji na obrzeżach miasta. Nie miał żony, tylko kilkoro dzieci z kilku czysto przypadkowych związków. Zmieniał kobiety jak rękawiczki. Miał problemy z prawem. Posądzano go o rozprowadzanie narkotyków w swoich klubach, jednak nikt tak naprawdę nie wie czy jest to prawda. Sam twierdzi, że jest niewinny i dokłada wszelkich starań, by zapobiec tego typu działalnościom na terenie jego własności.
Wto 01 Sty, 2008 21:21
Filippo
Filippo mogl sie wydawac zwyklym sklepikarzem.Nie powidzilo mu sie najlepiej.Byc moze wlasnie dlatego byl nerwowy czesto wpadal w niekontrolowany szal.Ludzie zaczeli plotkowac ze to przez proszki jakie bral w dyskotekach Matta.Ludzie sie go bali sklep zaczal powoli sie sypac.........a proszki kosztowaly coraz wiecej......
Wto 01 Sty, 2008 22:01
Charlie
Jakob "Danger" był zarośniętym, starym rockmanem po przejściach. Wiele lat temu grał w punkrockowym zespole Bizzydream, z którym odnosił wielkie sukcesy (wielokrotnie gościli w Woodstocku, ich płyta 'BB Gun' pokryła się podwójną platyną, za co przerąbali sobie w punkowym środowisku), lecz potem po popadnięciu w egzystencjalny dołek, uzależnienie od heroiny o nim zapomniano. Popadł w śmierć kliniczną po nadużyciu hery, jednak szczęśliwie wyszedł z tego cało. Miał epizodycznie trzy żony i 4-letnią córeczkę Natalie, którą zabiera w weekendy do swojego ranczo w Oakland. Niedawno założył niezależną wytwórnię Anarchy Records, w której promuje młode, oryginalne kapele. Jakiś czas temu zorganizował w swojej posiadłości libację z byłymi członkami BD, i postanowili wkrótce się reaktywować i wyjechać w ogólnoświatową trasę.
Sro 02 Sty, 2008 06:39
czesio
Al-Czeshław był arabem. Terrorystą znaczy. Jego niezawodny kałach, był niezawodny i nigdy nikogo jeszcze nie zawiódł - zawsze misja kończyła się sukcesem.
-Idę na wódę - powiedział Al-Czeshław i poszedł do baru
----------------------------------------------------------
Charlie zarypał mi role Głosuje na niego!
Sro 02 Sty, 2008 16:16
Aniol
Hola Hola dziś będzie lanie jabola! Wszyscy chętni, zgromadzeni zbierzcie się u mnie w sieni, kazdego spragnionego napoje do upadlego, kazdego zglodnialego napcham do umarlego. Godzina 20.00 rozpoczecie, u grabarza "W studzience", wymagane stroje wieczorowe!
Takie ogłoszenie wisi sobie na każdym słupie w miescie, zapowiada sie niezly ubaw...
Sro 02 Sty, 2008 16:19
mafioso
Jam zamierzam przyjść. Żonę, która nam pomoże ekhem... w imprezie, zabrać mogę? - rzekł mafioso jak zwykle uśmiechnięty
Sro 02 Sty, 2008 16:22
Matt
Mnie nie interesują takie imprezy - powiedział Matt, po czym wyjął kluczyk z kieszeni spodni i z piskiem opon odjechał swoim Veyronem.
Sro 02 Sty, 2008 17:06
SerafiN
SerafiN był stałym bywalcem "Studzienki", od dawna nikt nie widział, żeby jego motor przejeżdżał inną drogę, niż ta od jego domu, do knajpy grabarza. Przesiadywał tam niemal całymi dniami. Siedział w kącie, do którego zwykle nikt się nie fatygował, daleko od lady, w zaciemnionym miejscu. Obserwował osoby grające w karty... Mimo, że dym nikotynowy spowijał mu twarz można było z niej odczytać, że jest osobą po przejściach. Mimo młodego wieku, jeszcze poniżej trzydziestki wydawał się być starcem, bez sił, by się podnieść z krzesła. Jego prawa dłoń spoczywała właśnie na kieliszku whisky. Szkło, usta, blat... Druga ręka spoczywała pod stołem. Nikt nie chce się dowiedzieć, co ona tam trzyma... może koleś lubi się zadowalać? A może lubi pilnować swojego interesu kawałkiem metalu rozpędzającym kule do niewiarygodnych prędkości?
Sro 02 Sty, 2008 17:33
Stefan De La Mucha
Stefan pracował w policyjnym laboratorium jako specjalista od krwi - zawsze uśmiechnięty, pełen poczucia humoru, niepozorny i towarzyski. W rzeczywistości prosty, małomówny facet był, jak sam siebie nazywał "monstrum w ludzkiej skórze", "imitacją człowieka", którą codziennie perfekcyjnie grał. Swoje chore fantazje, zabójcze skłonności rozwijał w dosyć oryginalny sposób. Tropił a następnie eliminował podobnych sobie zwyrodnialców dzięki czemu wyładowywał swoje psychopatyczne skłonności a zarazem oczyszczał ulice z wszelkiego rodzaju szumowiny. Kodeks Stefana był jednak zawsze przez niego przestrzegany - zabijał tylko ludzi, którzy zasługiwali na śmierć.
Sro 02 Sty, 2008 19:01
Conqueror
Czy tlyko dla mnie kliamty mafijne = wszyscy gracze są gansgterami?
***
Conqueror, bo tak go zwali, był abrdzo ważnym członkiem w rodzinie. Nie interesowała go kariera - liczyło sie tylko zabijanie. Mimo wielu możliwości, nie chciał piąć się w górę mafijnej drabinki. Zajmował się najważniejszymi zleceniami - zabójstwa polityków, biznesmenów, innych niewygodnych ludzi. Robił to po swojemu - cicho, profesjonalnie i z... diabelską przyjemnością.
Nie miał prawdziwej rodziny. Mocno zamknięty w sobie. Ty zabójcy
Lubił spędzać czas tylko wraz z 'Rodziną'. Wśród nich czuł się naprawdę świetnie. Imprezy u Anioła wręcz uwielbiał, więc nie myślać o niczym innym, pospieszył na spotkanie.
Sro 02 Sty, 2008 19:06
Filippo
Przyjde, moze uda sie cos zarobic na dystrybucji prochów-pomyslal filippo....
Sro 02 Sty, 2008 19:36
WilL
Jadąc do miasta WilL zobaczył ogłoszenie i pomyslał:
- Ciekawe kto wymysla takie imprezy, pewnie i tak nikt nie przyjdzie a jeśli juz to tylko miejscowe menele.
Po chwili zapaliło sie zielone światło i WilL ruszył w dalsza droge.
Sro 02 Sty, 2008 20:02
Aniol
Impreza juz sie zaczela. Goscie przybyli niezwlocznie, mozna bylo zobaczyc pare znajomych twarzy ktore czesto przesiadywaly w studni. DJ mustafa kizior bodzio rozruszal towarzystwo dobra muzyka, wszystko wskazywalo na to ze zabawa zakonczy sie wspaniale.
Sro 02 Sty, 2008 20:17
czesio
Al-Czeshlaw nawalił się jak 150 i zaczął mówić po arabsku - żaden koleś w klubie nie mógł go zrozumieć.
Sro 02 Sty, 2008 20:18
mafioso
mafioso, główna gwiazda imprezy wszedł na imprezę z fanfarami. Podszedł do baru i krzyknął - stawiam wszystkim piwo!
Sro 02 Sty, 2008 20:23
WilL
Po chwili WilL skręcił swoim Fiatem 125p w ciemna uliczke i skręcił do garażu. Po zapaleniu świateł ukazały sie piękne samochody m.in. Ferrari Enzo czy BMW 735i. WilL wysiadł z samochodu i przebrał sie w garnitur. Pochwili otworzył bagarznik Fiata i wyciagna 2 srebrne walizki, podszedł do BMW i wsadził je do tyłu. Na tylnej półce samochodu lezał pistolet Desert Eangle. WilL ubrał ciemne okulary i wsiadł do BMW. W samochodzie zadzwonił do Matt'a w sprawie pieniedzy. Po udanej rozmowie pojechał w interesach.
Sro 02 Sty, 2008 20:26
Stefan De La Mucha
-Wielkie dzięki mafioso - Stefan miał słabość do wszelakich trunków alkoholowych i czym prędzej wypił kilka kolejek .
Sro 02 Sty, 2008 20:29
WilL
Nagle do lokalu wpadł WilL. Podszedł do baru i powiedział:
- Podaj pan piwo tylko szybo, nie mam całego wieczoru
Jak zauważył impreza w lokalu juz sie rozkreciła, podszedł więc do mafioso i Stefana na mała pogawetke.
Sro 02 Sty, 2008 20:31
Matt
W tym samym czasie Matt przyjmował kontrahentów w swoim biurze na tyłach najlepszego i najdroższego lokalu w mieście - "Exclusiv". Po telefonie od WilLa zaczął podejrzewać, że jego rozmówca coś knuje - na wszelki wypadek wysłał kilku swoich ochroniarzy, którzy pojechali go śledzić czarnym Audi A6.
Sro 02 Sty, 2008 20:48
WilL
WilL spoglądając przez okno w lokalu zobaczył czarne Audi A6. Szybko sięgnoł po telefon i zadzwonił do Matt'a.
-Koleś jeżeli nie chcesz kasy za kontenery z towarem to nie ale powiem ci jedno jezeli jeszcze raz naslesz na mnie swoich ochroniarzy to twoj lokal wyleci w kosmos.
WilL rozłaczył sie i spokojnie powrocił do rozmowy z mafioso i Stefanem.
Sro 02 Sty, 2008 21:21
Slim
__slim_sas__ nie miał nastroju do zabaw, wyraźnie coś gryzło jego sumienie.
Sro 02 Sty, 2008 22:24
Don
Na imprezie każdy z bohaterów pił, bawił się i szprycował nie zwracając uwagi na innych. W pewnym momencie czesio zakrzyknął, aby ekipa zebrała się na wspólną kolejkę. Stawili się wszyscy za wyjątkiem jednego. Sfrustrowani wciąż odzywającą się pocztą głosową zrezygnowali z telefonów. Rozpoczęli poszukiwania kolegi. Ochrona rozpędziła innych gości, nie obyło się bez przemocy. Conquerora z podciętym gardłem znaleźli w toalecie na piętrze. Ślady walki wykluczyły samobójstwo.
W zabójstwie mafii ginie Conqueror.
1. Aniol
2. SerafiN
3. Stefan De La Mucha
4. Muzicjohn
5. mafioso
6.
7. WilL
8. Charlie
9. Matt
10. filippo77794
11. __slim_sas__
12. Tadeo
13. czesio
STOOOOOOOOOOOOOP!!!! Ten ogłuszający ryk Matta... - skojarzyło mi się to z Testosteronem jak jeden z tych gości tak ryknął na innych "Stop k*rwa!"
Sro 02 Sty, 2008 22:42
Charlie
I don't believe in the apocalypse
I don't believe in the end of time
I don't believe in the solar eclipse
I don't believe in valentines
I don't believe I asked opinion
I don't believe I stretched the truth
I am not looking for a bargain
All I really believe in is you
I don't believe in everything I've read
I don't believe in promises
I don't believe in compromising
My own beliefs ins...
STOOOOOOOOOOOOOP!!!! Ten ogłuszający ryk Matta przez megafon sprawił, że
Bizzydream przerwali koncert, a radosne ujarane ziołem pogo zmieniło się w chaotyczną szarpaninę, kiedy na scenę wkroczył gospodarz Aniol aby oznajmić o przerażającym morderstwie, które przed chwilą miało miejsce.
Sro 02 Sty, 2008 23:45
Aniol
Panie i Panowie, stało się coś okropnego. Wszyscy wiedzą o co chodzi więc nie będę obijać w bawełnę. Impreza jak dla mnie już jest zakończona, grzecznie się spakujcie i do domów. Uważajcie na siebie, kto wie jak to się stało, musimy poczekać na akcję policji, miejmy nadzieję, że dowiedzą się kto za tym stoi. Dziękuję wszystkim, że przyszli i życze spokojnej nocy.
Po tym Aniol zszedł ze sceny i udał się na zaplecze, z wyraźnie zmartwioną miną.
Czw 03 Sty, 2008 07:27
czesio
To charlie, to na pewno charlie, od początku go podejrzewałem, ja tam bym miał na niego oko - powiedział Al-Czeshław i zaczął przeklinać po arabsku i rzucać klątwy na Charliego
Czw 03 Sty, 2008 08:41
Tadeo
Tadeo nie pojawił się na imprezie, ale trudno się temu dziwić - akurat w tym czasie leżał pod murkiem w okolicznym śmietniku. Tak, tak, zgadliście - Tadeo był zwykłym menelem. Przesiadywał całe życie w pobliskich barach, a gdy kończyła mu si kasa - co zwykle następowało szybko - pałętał się po mieście i rzebrał, trzeźwiejąc jednocześnie.
Teraz Tadeo rozpaczał, bo zmarł człowiek, którego miło podłej natury Conqerora szanował. Postanowił więc utopić smutki w kieliszku...
Czw 03 Sty, 2008 09:50
Muzicjohn
"Hej, bojs!" - zalotnym glosem powiedzial MJ - po udanej operacji, teraz juz kobieta. - ,,Uuu, a coz to sie dzieje, moje malenstwa? Mowicie, ze moj najwierniejszy klient nie zyje? Och, jej, nalezalo mu sie, nie wolno zadawac sie z takimi ludzmi jak ja, hihihi" - MJ pogladzil(a) czesia po brodce - ,,No co, moj przystojniaku, po takich przezyciach pewnie chcesz sie troche rozerwac, hmmmrrrr?"
Czw 03 Sty, 2008 12:56
Slim
Nigdy nie lubiłem Conqa, a jego śmierć jest mi nawet na rekę. __slim_sas__ poszedł na popołudniową drzemkę ...
Czw 03 Sty, 2008 16:25
Filippo
Conqueror a kto to byl?zabojstwa sie zdarzaja..
Czw 03 Sty, 2008 16:36
Stefan De La Mucha
Conqueror był złym człowiekiem i według kodeksu zasługiwał na śmierć, ale to w końcu rodzina, a rodzina była dla Stefana najważniejsza. No i w końcu Conqueror posiadał Mrocznego Pasażera tak jak i Stefan, podobnie jak on zabijał dla przyjemności jak i z obowiązku . Stefan podejrzewał, iż podobnie jak on, Rhunki udawał człowieka, ale, że był zamknięty w sobie ta sztuka udawała mu się zdecydowanie gorzej niż Stefanowi. Stefan zdecydował się podjąć śledztwo i pomścić krewnego, TA noc zbliżała się nieuchronnie .
Czw 03 Sty, 2008 16:47
mafioso
Jest źle panowie - rzekł mafioso płacząc... I zaczął pić mimo, że według niego zmarł zły człowiek...
Czw 03 Sty, 2008 17:08
SerafiN
Kolejny dzień, w którym SerafiN siedział w pubie... deszcz zacinał za oknem. Nie chciało mu się wracać, wiedział jednak, że musi... od dawna nie spał. Nie służyło mu to. Rzadko pracował, głównie nocami, ale pojedyncze zlecenia ustawiały go na długie tygodnie. Mało jest osób, które są tak dobre w tym co on robi... śmierć na zlecenie? Dzwoń!
Wstał, odpalił motor, odjechał...
Czw 03 Sty, 2008 18:11
Matt
Mówiłem, że nie lubię takich imprez. Dziwni ludzie się kręcą, a ja nie mam zamiaru być świadkiem jakichkolwiek zabójstw. - powiedział Matt, po czym w towarzystwie swojego goryla opuścił to miejsce.
Czw 03 Sty, 2008 18:22
Aniol
Proponuje zebrac sie i przedyskutowac kto moze byc mordercą i ewentualnie podjac jakies kroki w tej sprawie. Kazdy moglby przedstawic swoje racje, moze ktos cos widzial ale boi sie ? Wszystko sie okaze.
[ Dodano: Czw 03 Sty, 2008 19:27 ]
Czw 03 Sty, 2008 18:27
WilL
-Osobiscie nie znałem człowieka ale jak to mowia mniejsze zło.
WilL wstał od stołu i wyszedł z lokalu. Wsiadajac do samochodu jeszcze raz spojrzał na pub i tym samym na miejsce zbrodni.
-Lepiej juz jechac bo jak zarza zjada sie gliny to zrobi sie goraco.- pomyslał WilL
Wsidł do BMW i ruszył z piskiem opon.
Czw 03 Sty, 2008 18:32
mafioso
Coś mi się ten Ży... tfu! Arab nie podoba, jakiś taki... dziwny mężczyzna - powiedział mafioso
[ Dodano: Czw 03 Sty, 2008 19:49 ]
Czw 03 Sty, 2008 19:54
Stefan De La Mucha
Mi się ten transwestyta Muzicjohn, który na dodatek świadczy usługi towarzyskie zbytnio nie podoba - rzekł Stefan
Czw 03 Sty, 2008 20:20
Muzicjohn
''Och, kochasiu, wydajesz sie spiety, stad te twoje bledne osądy...moze skoczymy gdzies razem, hm? Porrrrozmawiamy, hm? :*
Poza tym nie jestem zadnym tam ,,Muzicjohnem", jestem MJ, to skrot od Milusia Joasia, slodziutki :*. Myslisz, ze bylabym sklonna kogos zamordowac? Ja, taka delikatna kobieta? Koootku :*"
Czw 03 Sty, 2008 20:28
WilL
A mnie sie tam _slim_sas_ nie podoba, za poważny koles i taki spiety- powiedział WilL
-Zas co sie tyczy araba to raczej oni nie zabijaja pojedynczo, ale moge sie mylic.
Czw 03 Sty, 2008 20:54
Filippo
A mnie sie nie podoba mafioso.Jakis taki za dobry, podobno wczoraj postawil wszystkim kilka kolejek piwa.To podejrzane-powiedzial Filippo
Czw 03 Sty, 2008 20:57
mafioso
mnie sie nie podoba mafioso.Jakis taki za dobry podobno wczoraj postawil wszystkim kilka kolejek piwa.To podejrzane-powiedzial filppo
Na pewno nie jestem w mafii, człowiek chce być choć trochę dobry i tu go zaraz obwiniają. Poza tym ludzie, zdecyduje się na coś, bo w przypadku remisu będzie klops - rzekł mafioso wkurzony.
Czw 03 Sty, 2008 21:00
Don
Bohaterowie wiedzieli już, że zdrajcy są wśród nich. Jeden z ludzi Don Markolfinniego doniósł, że na mieście mówi się wyłącznie o tym, że ktoś chce pozbyć się rodziny Markolfinni z miasta i przejąć rynki prostytucji, klubów, dystrybucji alkoholu i narkotyków, na których owa grupa ma największe wpływy. Długie godziny debatowali nad tym kto może być zdrajcą. Ostatecznie zdecydowali się na głosowanie. Widoczne wcześniej niezdecydowanie i sprzeczne opinie większości spowodowały fiasko głosowania. Kolejne obrady odłożono na jutro.
Niedługo po zakończeniu zebrania do posiadłości przybył sam Don Markolfinni.
"Paru sk*rwieli od Dziad5inich sprzątnęło dwóch naszych dilerów i skroiło towar warty 50 kawałków. Gnoje za dużo pozwalają sobie na naszym terenie! Jeden z moich informatorów doniósł mi, że te ścierwa są teraz w kasynie, na zapleczu restauracji "Vouge". Lokal jest na terenie neutralnym, więc jest to idealna okazja aby się ich pozbyć. Ostrzegam: nie poddadzą się bez walki, a dobrzy z nich strzelcy. Zbierzcie się w kilku i do roboty. Wypada mi poinformować was, że jeden z moich Capo zszedł z tego świata - ten kto podczas akcji spisze się najlepiej, ten zajmie jego miejsce. To wszystko, won..."
**********
Macie wolną rękę - akcje przeprowadzacie jak tylko chcecie. Liczę, że chociaż kilka osób podłapie pomysł.
**********
Dzisiaj nie ginie nikt. Szczegółowe wyniki głosowania:
1. Aniol - brak głosu = głos na siebie - Aniol
2. SerafiN - Aniol
3. Stefan De La Mucha - Muzicjohn
4. Muzicjohn - filippo77794
5. mafioso - czesio
6.
7. WilL - brak głosu = głos na siebie - WilL
8. Jakob_Danger - brak głosu = głos na siebie - Jakob_Danger
9. Matt - Muzicjohn
10. filippo77794 - brak głosu = głos na siebie - filippo77794
11. __slim_sas__ - czesio
12. Tadeo - Stefan De La Mucha
13. czesio - Jakob_Danger
2 głosy - Muzicjohn, czesio, Jakob_Danger, Aniol, filippo77794
1 głos - Stefan De La Mucha, WilL
Czw 03 Sty, 2008 21:02
mafioso
Ale żenada. Ludzie, nie umiecie głosować, od początku wiadomo było, że tak to się skończy. Co prawda niektórzy z nich mogą być zdrajcami, ale nie wszyscy - powiedział mafioso
[ Dodano: Czw 03 Sty, 2008 21:05 ]
Czw 03 Sty, 2008 21:11
Slim
__slim_sas__ spojrzał na swe rozgrzane colty chętne aby kogoś poszatkować ...
... mafioso idę z tobą!
Czw 03 Sty, 2008 21:12
Matt
Nie mam ochoty znów powracać do gonienia się ze spluwą.... ale jak gdybyście potrzebowali dodatkowych ludzi - służę pomocą w postaci moich ochroniarzy. Dobrze im płacę, są nieźle wyszkoleni - powiedział Matt, po czym zadzwonił do kobiety, z którą umówił się na dzisiejszą noc - To jak kochanie? Jesteś gotowa? Dobra, już po ciebie jadę. Nara chłopaki. Powodzenia.
Czw 03 Sty, 2008 21:14
mafioso
... mafioso idę z tobą!
Zamyślony mafioso popatrzył na swoją spluwę i rzekł - Bierzemy jeszcze kogoś, czy we dwójkę idziemy?
Czw 03 Sty, 2008 21:15
WilL
No to sie porobiło panowie.-powiediział spokojnie WilL poczym wyszedł z pomieszczenia.
-mafioso poczekaj zabiore z samochodu mojego Desert Eagle i jade z toba i slimem.
Czw 03 Sty, 2008 21:18
mafioso
No to sie porobiło panowie.-powiediział spokojnie WilL poczym wyszedł z pomieszczenia.
-mafioso poczekaj zabiore z samochodu mojego Desert Eagle i jade z toba i slimem.
Bierzemy tego sprzętowca czy nie? - powiedział z pogardą mafioso
Czw 03 Sty, 2008 21:20
Slim
Niech będzie .. może nam się do czegoś przydać.
Czw 03 Sty, 2008 21:21
Stefan De La Mucha
Stefan umiał doskonale udawać człowieka, ale jego jedyną wadą był właśnie sex - kobiety w łóżku wyczuwały, iż zachowuje się on dziwnie, co groziło zdemaskowaniem. Stefan dał sobie, więc do czasu spokój z poważnymi związkami, bo przecież nie będzie udawał/symulował orgazmu - to by było przegięcie. Po pewnym czasie De La Mucha znalazł wymarzoną kandydatkę na wybrankę serca - kobietę, która będąc dawniej bita i molestowana przez męża pijaka uszkodziła się psychicznie - potrzebowała czasu, aby znów móc uprawiać sex, na razie przez kilka miesięcy wystarczała jej sama jego obecność i wspólne spędzanie czasu. Dlatego Stefan odczuwał wstręt do Pani MJ i jej zawodu .
Stefan nie planował uczestniczyć w akcji w restauracji "Vouge", ponieważ działał on zawsze z ukrycia, nigdy się nie ujawniał, nigdy nie atakował większej liczby przeciwników niż jeden, prawie zawsze zachodził swoje ofiary od tyłu, usypiał strzykawką ze środkiem nasennym i następnie kroił na kawałki nieszczęśników w odludnych miejscach. Mimo szacunku dla rodziny to zadanie nie wchodziło w zakres jego umiejętności.
Mogę jednak dać w pracy cynk skorumpowanym glinom i dać wsparcie - powiedział Stefan
Czw 03 Sty, 2008 21:22
Filippo
Nagle wziela mnie grypa i nie moge jechac z wami-tłumaczył sie Filippo
Jednka tak naprawde wcale nie chcial z nimi jechac-to bylo pewne
Pewnie bal sie o swoj tylek to zrozumiale
Czw 03 Sty, 2008 21:38
Muzicjohn
,,Oojeej, bijatyki, strzelaniny, to dobre dla brudnych mezczyzn, ja tutaj zostaje. Moze ktos ma ochote dotrzymac mi towarzystwa, hm? No, chlopcy, nie wstydzcie sie, juz ja wiem jakie mysli wam chodza po tych waszych pieknych glowkach :*.
Tylko byscie sie strzelali, zabijali, jeej...kochajmy sie, mrr, to duzo przyjemniejsze :*. Oczywiscie nie mam na mysli milosci fizycznej, tygrrryski moje, ojeej, tylko jedno wam w glowie, cius cius. Jednakowoz ide na gore, jesli ktos bedzie chcial sie dolaczyc to zapraszam :*."
Czw 03 Sty, 2008 21:44
WilL
-mafioso załatwi sie przy okazji.- zamyslił sie przez chwile WilL
- narazie musze załatwic poważniejsze sprawy.
Podszedł do mafiosa i wreczył mu swój nr telefonu gdyby czegos jeszcze chciał. Po chwili wsiadł do samochodu i pojechał.
-ja mu dam nazywac mnie sprzetowcem, gdyby nie to ze bylismy w domu Dona juz dawno oberwał by w morde. Kiedys był z niego rowny gosc ale teraz gdy sie zmienił jest inny, gorszy.- w drodze do hotelu WilL myslał o mafioso.
Po paru minutach znajdował sie juz w hotelu Hilton
-Jestem taki zmeczony, czas sie przespac a rano zakupi sie odpowiedni sprzet i uzyska informacje.
WilL zazwyczaj działał samotnie, obserwował swoje ofiarym poznawał ich tryb zycia. Zawsze atakował o zmroku, nigdy nie zabijał ofiary z bliska zazwyczaj strzelał z Karabinu snajperskiego WARRIOR L96A1, na wypadek gdyby ofiara zorientowała sie o zamachu nosił pistolet Desert Eagle. Nigdy nie zabijał ofiary z bliska gdyz nie lubiał spogladac jej w oczy, wolał szybki i bezpieczny styl. Miał ludzi w FBI dlatego zawsze posiadał aktualne dane. Zaczynał jako 22 latek kiedy zgineli jego rodizce.
Czw 03 Sty, 2008 21:46
mafioso
Kiedys był z niego rowny gosc ale teraz gdy sie zmienił jest inny, gorszy
A żona mi mówiła, że na lepsze, czemu tak sądzisz drogi WilL'y - napisał w SMS-ie mafioso
Czw 03 Sty, 2008 21:57
WilL
-Pamietam jak zawsze podziwiałem twoj styl, podziwiałem tego bezlitosnego biznesmena który wiedizał co robi, był bezlitosny. Uważałem cie w tedy za idola chciałem byc taki jak ty. Gdy dowiedizałem sie że ty mafioso stałes sie z dna na dzień osoba miła, rozsadna, kochającą, straciłem wtedy motywacje do działania, chciałem skaczyc z tym wszystkim. Dopiero po rozmowie z pewna osoba zrozumiałem że nie wolno ufac nikomu, nawt sobie. Dzis nadal uwazam cie za swojego przyjaciela lecz nie wiem czy potrafisz byc bezlitosny i szybki w zabijaniu jak kiedys.- odpisał WilL na SMS'a mafioso.
lol ale to były moje przemyslenia xD
Czw 03 Sty, 2008 22:02
mafioso
lol ale to były moje przemyslenia xD
Za głośny coś myślisz towarzyszu - rzekł mafioso, poza tym jeszcze raz usłyszę jakieś podteksty w moją stronę, że niby jestem tchórzem to oberwiesz
Czw 03 Sty, 2008 22:13
Don
Kilku mafiozów Markolfinni wysiadło pod restauracją Vouge. Po raz ostatni sprawdzili broń, opłacili ochroniarzy przy wejściu. Znaleźli się w środku, zauważyli jeden z celów przy stole do bakarata. Już mieli wyciągnąć broń, kiedy zabrzęczał telefon slima. Sms od Stefana: "Gnoje nie zabili tych dilerów przypadkowo. Zrobili to bo czesio był z nimi bez ochrony. Zabijcie sk*rwysynów!" Mafioso wyciągnął swoją spluwę i powiedział:
-Pozdrowienia od Dona Markolfinni.
Zaczęła się strzelanina, goście ruszyli do wyjścia.
**********
W zabójstwie mafii ginie czesio.
Zachęcam do kontynuowania wątku strzelaniny w kasynie.
Lista graczy:
1. Aniol
2. SerafiN
3. Stefan De La Mucha
4. Muzicjohn
5. mafioso
6.
7. WilL
8. Charlie
9. Matt
10. filippo77794
11. __slim_sas__
12. Tadeo
13.
Czw 03 Sty, 2008 22:20
mafioso
mafioso wrzasnął "banzai" i ukryty za stołem w barze zaczął, nerwowo, ostrzeliwać tych mafiosów...
Czw 03 Sty, 2008 22:53
Filippo
-Przyjezdzaj....(odglosy strzalow) i to natychmiast -krzyczal do sluchawki i jednoczesnie strzleal mafioso.
Dla rodziny wszystko-pomyslal filippo
Wzial Colta 1911 i ruszyl z piskiem opon
Czw 03 Sty, 2008 22:55
Aniol
tak na start powiem ze glos oddalem( no dobra, bylo po 20.00 ale nie tak strasznie zeby go nie uwzglednic )
***
Aniol jako niewinny grabarz nie byl zdolny do zadnej walki, byl bezbronny... BZDURA!
Wyjal zza marynarki srebrnego magnum i rzucil sie za stol, powoli przeskakujac zza jednego stolu do drugiego i ostrzeliwujac plugawcow. BANG BANG BANG BANG !!!!!!!
Kule lataly, zaczela sie niezla strzelanina...
Czw 03 Sty, 2008 23:54
Matt
Matt siedział w jacuzzi, popijając zimnego drinka wraz z piękną kobietą. Nagle zadzwonił telefon.
-Czego ku*** o tej porze?-
-Matt, mamy kłopoty!-
-Kto mówi?-
-Potrzebujemy wsparcia!-
-Ale gdzie, co i jak?-
-Napier****ją do nas w kasynie Vouge, przyjeżdzaj szybko!-
-Kto mówi do cholery?-
-Mafioso! Matt, bo nas zaraz pozabijają!-
-Dobra, trzymajcie się chłopaki!-
Sorry maleńka, ale nagła sprawa, muszę lecieć. Połóż się spać, jak wrócę to dokończymy - rzekł Matt do tajemniczej brunetki. Zadzwonił po kilku najlepszych swoich ludzi, po czym otworzył sejf i wyjął dwa nowiutkie Ingramy. -Vouge? - Pomyślał - Dobrze tak skur****nom, ostatnio za dobrze im się wiodło.
W okolicy rezydencji Matta, w spokojnej i cichej dzielnicy bogatych ludzi, słychać było już tylko pisk opon i ryk silnika Bugatii Veyrona.
Pią 04 Sty, 2008 15:43
WilL
WilL siedział właśnie w fotelu, czytał ksiażke. Nagle usłyszał dziki ryk samochodu, było to Bugatti identyczne do tego jaki posiadał Matt. Nagle ktos zadzwonił:
-K***a gdzie ty jestes, miałes nam pomoc.
-Ale co sie stało ??
-No jak k***a co, w kasynie Vouge jest niezła roz********a.
-I teraz k***a do mnie dzwonisz, mowiłem że masz zadzonic przynajmiej 30 min. przed akcja.
-Nie czas na rozmowy, wsiadaj w BMW i jazda do nas.
-Dobra za 5 min. bede.
-To sie k***a pospiesz bo tak na*********a że nie wiem ile jescze damy rade z nimi walczyć.
WilL rozłączył sie i pośpiesznie wybiegł z hotelu. Chwile pozniej ruszył z piskiem opon do kasyna.
-mam nadzieje że nikt nie zginął.-powiedział po cichu WilL wyciagajac ze skrytki Desert Eagle.
Pią 04 Sty, 2008 19:05
mafioso
Ludzie!!! - wrzasnął podczas walki mafioso. Wiem chyba kto jest zdrajcą. Spróbujcie skojarzyć fakty, kto jako ostatni zginął - czesio. Od początku oskarżał on Jakoba_Dangera o winę, więc to on jest zdrajcą!!!
Pią 04 Sty, 2008 19:26
Tadeo
Tadeo miał łeb na karku, nie pił od samego rana. Jako że zaistniała sytuacja napełniała go niepokojem, postanowił przeanalizować sytuację. Siedział, aż w końcu wymamrotał pewnym głosem - "głosujcie na mafioso, on coś knuje."
Pią 04 Sty, 2008 19:43
WilL
Ukryty za filarem WilL zmieniał magazynek. W tym czasie przeanalizował sytuacje:
- jest jedna osoba która niepojawiła sie nazebraniu w domu Dona, filippo chyba cos kreci z tym że jest chory gdyz teraz wyglada na zdrowego.
Po zmienieniu magazynku wyskoczył za filara strzelajac w sk********w. Szybko przeturlał się sie do nastepnego filaru, po kolejnym skoku znalazł sie przy przewróconym stole za ktorym obecnie znajdował sie Matt.
Pią 04 Sty, 2008 19:47
mafioso
głosujcie na mafioso, on coś knuje
A może to Ty coś knujesz, za pewny jesteś, poza tym chcecie to na mnie głosujcie, ale będziecie tej złej decyzji długo żałować...
Pią 04 Sty, 2008 20:34
Matt
-WilLy, gdzieś się tego nauczył co?-zapytał Matt - Mam dzisiaj dobry powód do rozstrzelania tych gości! Zarysowałem sobie Veyrona! Ech, te pier****e krawężniki.
TRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR!!!!! (rozległ się warkot trzeszczących w ręku Matta Ingramów ( ;P)
Dzisiaj zagłosuję na Charliego, tak jak mówi mafioso, może to mieć jakiś związek z czesiem, który oskarżał go o bycie mafiosą. W ogóle powinniśmy się dogadać i głosować podobnie, aby głosowania miały sens.
Pią 04 Sty, 2008 20:43
Filippo
Ukryty za filarem WilL zmieniał magazynek. W tym czasie przeanalizował sytuacje:
- jest jedna osoba która niepojawiła sie nazebraniu w domu Dona, filippo chyba cos kreci z tym że jest chory gdyz teraz wyglada na zdrowego.
Po zmienieniu magazynku wyskoczył za filara strzelajac w sk********w. Szybko przeturlał się sie do nastepnego filaru, po kolejnym skoku znalazł sie przy przewróconym stole za ktorym obecnie znajdował sie Matt.
Dzisiejsza mecydyna robi cuda.
ostra strzelanina z obu dwoch stron nagle jeden z ludzi z przeciwnej mafii trafli filippa w reke wypadla mu bron i byl bezsilny.Reka ostro krwawila musial sie dostac jak najszybciej do szpitala, w innym wypadku moglo to doprowadzic nawet do amputacji reki.Musial znalezc sie chetny aby zawiezc filippa do szpitala.
Pią 04 Sty, 2008 20:53
WilL
Gdy WilL zauważył krwawiacego filippo nie zważał na własne życie:
-ej Matt osłaniaj mnie trzeba uratowac filippo.-powiedział szybko WilL
Zmienił magazynek i szybko przeskoczył za filar. Gdy doszedł do rannego przyjaciela chwycił go za zdrowa ręke i zaciagnął za stół. Rozdarł swoja koszule i zatamował krwotok z ręki filippo.
-nic ci nie jest stary, masz duże szczęscie gdyz kula przeszła na wylot omijając główna żyłe. Musimy sie z ta wydostać aby zawieśc cie do lekarza, w tym stanie sie nam nie przydasz.
WilL wziął filippo na ramie i gdy przeciwnicy przeładowywali bron wybiegł z lokalu. Gdy wybiegał zawołał:
-Matt, zrob dla mnie przysługe i rozwal tych sk******i. Za chwile wracam.
Rzucił filippo na tył swojego BMW i ruszył z piskiem opon do szpitala.
Pią 04 Sty, 2008 20:59
Filippo
Will nie spodziewalem sie ze mi pomozesz dzieki stary jak ja Ci sie odwdziecze....
Pią 04 Sty, 2008 20:59
SerafiN
SerafiN stał samotnie na pobliskim parkingu, oparty o swój motor. To nie była jego wojna, nie musiał brać w niej udziału. Czekał aż cała sytuacja się uspokoi. Liczył wchodzących i wychodzących, aby w razie czego posprzątać resztki. Widział wyjeżdżającego WilLa. Zgasił papierosa i wszedł do środka. Kumpli nie będą mu ranić. Wyjął Bersa’s Thunder .380 i wszedł do kasyna.
- Który ch*j jeszcze żyje?
Pią 04 Sty, 2008 21:03
mafioso
Który ch*j jeszcze żyje?
Jak śmiesz się tak do bohaterów zwracać? Sam dopiero teraz przybywasz "na gotowe"
Pią 04 Sty, 2008 21:15
SerafiN
Pią 04 Sty, 2008 21:24
Don
Po udanej akcji ekipa zebrała się, aby ustalić kto jest winny zabójstw Conquerora i czesia. Głosowanie przebiegało następująco:
1. Aniol - Muzicjohn
2. SerafiN - Matt
3. Stefan De La Mucha - Muzicjohn
4. Muzicjohn - brak głosu = głos na siebie - Muzicjohn
5. mafioso - Jakob_Danger
6.
7. WilL - Jakob_Danger
8. Charlie - brak głosu = głos na siebie - Jakob_Danger
9. Matt - Jakob_Danger
10. filippo77794 - Aniol
11. __slim_sas__ - brak głosu = głos na siebie - slim
12. Tadeo - mafioso
13.
Jakob_Danger - 4
Muzicjohn - 3
Matt, Aniol, slim, mafioso - 1
Miasto eliminuje Jakob_Dangera. Był niewinny.
Pią 04 Sty, 2008 21:25
mafioso
Ja pierniczę. Przepraszam panowie, pomyliłem się, ale jeszcze złapiemy tych bandytów...
Pią 04 Sty, 2008 21:27
Filippo
Will mi wszystko przekazal co wy narobiliscie zlikwidowaliscie niewinna osobe
Pią 04 Sty, 2008 21:38
Tadeo
-Nieee, tego się bałem - wtopiliśmy, a właściwie to Wy wtopiliście... Nasi przeciwnicy przeprowadzili w ten sposób kolejną udaną akcję i jeśli nie pójdziemy po rozum do głowy, szansa tryumfu w tym pojedynku zmaleje do zera. - wykrzyczał Tadeo, który postanowił pozostać w trzeźwości w godzinie śmierci. Domyślał się, że mafia postanowi wyeliminować właśnie jego...
Pią 04 Sty, 2008 21:41
Aniol
Ja nie uwazalem go za zdrajce, moze komus z was poszlaki pasowaly do Jakob'a ale mi sie ciagle zdaje ze to MJ moze byc kims podejrzanym. Udaje zboczonego, niepozornego, a z drugiej strony to latwo moze odrzucic ludzi i kazdy chce od takiego trzymac sie z daleka bo jeszcze wejdzie w nie ta dziure co trzeba i....
Głosowałem na MJ dziś, jutro zrobię tak samo.
Pią 04 Sty, 2008 21:42
WilL
mafioso, nic sie nie stało ale nastepnym razem przemyslmy kogo chcemy zlikwidować.-powiedział WilL
-mamy szczeście ze filippo przezył, żeby dorwac tych sk******i trzeba kazdej spluwy. Mam nadzieje ze przy następnej okazji ich dorwiemy i rozwalimy. Filippo czuje sie juz lepiej za jakiś dzien lub dwa powinien wyjsc ze szpitala. Teraz panowie musze was opuśćic gdyz jade do warsztatu naprawic moje BMW, wrazie czego macie mój nr telefonu.
WilL pożegnał wszystkich i wyszedł z pomieszczenia.
- k***a jezeli władze miasta nie naprawia tych swiateł to ich pozabijam, przez nich moj samochód ma wielka ryse na drzwiach i rozwalony zderzak.
Po chwili było słychac tylko pisk opon za samochodem WilL'a.
Pią 04 Sty, 2008 22:13
Charlie
Ej, co jest grane? Glosowalem na czesia
???
Pią 04 Sty, 2008 22:16
Matt
*Dzwoni telefon Matta*
-Tak słonko?-
-Matt? Co tak długo? Kiedy wrócisz?-
-Już skończyłem z tymi skur*****.. .eeee... to znaczy załatwiłem wszystkie sprawy. Juz jadę do ciebie-
-Czekam na ciebie. Nudzi mi się tu samej. Mam na ciebie ochotę...-
-Poczekaj jeszcze parę minutek, wytrzymaj...-
-Dzięki chłopaki za miłą rozrywkę-powiedział Matt patrząc na jednego z gangsterów, który leżał martwy na stole. - Dawno się tak nie zabawiłem. Dobrze, że wciąż mam dobre oko. Wam też dziękuję, miło, że mogłem Wam pomóc.- Powiedział Matt, po czym wyszedł z kasyna. - Ej wy tam! Co robicie!-Krzyknął do 2 dresiarzy robiących coś przy Veyronie. Chłopaki natychmiast uciekli.-Pier****ne dzieciaki, nie mają co robić.- Matt wsiadł do samochodu i odjechał-
-No cześć mała, długo musiałaś czekać?-
-Ech, za długo...-
-Daj spokój, to była naprawdę ważna sprawa.-
-Ważniejsza ode mnie?-
-Nie, ty jesteś ważniejsza-
-No skoro tak uważasz...-
Po tej krótkiej rozmowie Matt zabrał się do roboty.
Pią 04 Sty, 2008 22:19
Stefan De La Mucha
Ej, co jest grane? Glosowalem na czesia
???
Czesio zginął wczoraj zabity przez mafię? Nie ma to jak czytanie poprzednich postów i orientacja.
Pią 04 Sty, 2008 22:31
WilL
-Nareszcze dojechałem do tego warsztatu.-powiedział pod nosem WilL
-Dobrywieczór
-Witam witam, czy moge w czyms pomoc.-odezwał sie mechanik
-Chodzi mi o to BMW maiłem mała stłuczke i chciałbym naprawic zderzak oraz zalakierowac rysy na drzwiach.
-Nie ma sprawy, jutro wieczorem może sie pan zgłośić po swoj samochod
-dziękuje, a i jeszcze jedna sprawa czy dostane na ten czas jakis zastepczy... widzi pan mam dużo spraw do załatwienia w mieście.
- nie ma sprawy, co powiesz na Audi R8 ??
-jeżeli niema pan nic przeciwko to sie zgadzam.
Mechanik rzucił WilL'owi kluczyki i pokazał miejsce gdzie zaparkowany jest samochod. WilL wsiadł i odpalił silnik, samochód chodził jak marzenie. Juz chwile pozniej nie było po nim śladu. Pojechał do hotelu, miał ochote porzadnie sie wyspac gdyz rano musi załatwic pewnie sprawy.
Sob 05 Sty, 2008 10:55
Don
Wybaczcie, wczoraj późnym wieczorem nie miałem dostępu do kompa.
W zabójstwie mafii ginie Muzicjohn.
**********
Zachęcam do podawania w ciągu dnia kto na kogo głosuje bo sami kastrujecie grę z najciekawszych jej elementów.
**********
Lista pozostałych:
1. Aniol
2. SerafiN
3. Stefan De La Mucha
4.
5. mafioso
6.
7. WilL
8.
9. Matt
10. filippo77794
11. __slim_sas__
12. Tadeo
13.
Sob 05 Sty, 2008 10:58
mafioso
No to się wszystko posypało, obecny główny kandydat na zdrajcę nie żyje. Podawajcie tu swoje głosy przyjaciele, trzeba coś zadecydować...
Sob 05 Sty, 2008 12:03
Aniol
Dobra, jestem w kropce Bylem przekonany ze to on... Narazie nie mam zielonego pojecia kto moze byc zdrajca, zdam sie na wasze podejrzenia. A jak narazie musze na nowo rozkrecic interes w studni bo ostatnio troche mi klientow ubylo, jakby co to mnie tam znajdziecie.
Aniol wstal i wrocil do siebie.
Sob 05 Sty, 2008 12:50
Slim
Hmm bardzo to wszystko dzine Muzicjohn według mneii był pewniakiem .. no ale cóż nie znam się na ludziach. W moich oczach podejrzany jest teraqz Stefan de La Mucha.
Sob 05 Sty, 2008 13:56
Stefan De La Mucha
Stefan obserwował przebieg wydarzeń z ukrycia, kontynuując przy okazji swoje śledztwo. Przyszedł jednak na zebranie rodzinne i podzielił się swoimi podejrzeniami :
-Ja także podejrzewałem MJ'a, ale działa tylko na naszą korzyść. Mafia zabijając głównego podejrzanego popełniła głupotę i duży błąd - krąg podejrzanych się zawęża. Ja typuję Tadeo - za mówienie takich głupot jak:
Sob 05 Sty, 2008 17:23
Tadeo
Tadeo odetchnął z ulgą - mógł wreszcie spokojnie się napić. -Moi drodzy - zaczął, stawiając butelkę na stole - Wg mnie mafiozami są - nomen omen - mafioso, WilL i chyba Slim. Co do pierwszego mam stuprocentową pewność, co do drugiego - podobnie. Najmniej pewny wydaje mi się z w tym gronie właśnie slim, bo za mało poszlak. Jednak dzisiaj proponuję głosować na mafioso, bo jego przynależność do naszych oponentów wydaje się być oczywista. To on tutaj miesza, to on pewnikiem jest także najaktywniejszy w samych kręgach mafii. Jeżeli się mylę, w następnej kolejce możecie śmiało odstrzelić mnie. Ale teraz musimy pozbyć się mafiosa, ja przynajmniej będę na niego głosował.
Sob 05 Sty, 2008 17:26
mafioso
Jeżeli się mylę, w następnej kolejce możecie śmiało odstrzelić mnie.
W tym momencie sam skazujesz się na odstrzelenie. Bo ja nie jestem w mafii, a Twoje zachowanie jak mówił już Stefan jest ździebko podejrzane - powiedział mafioso.
Sob 05 Sty, 2008 17:29
Matt
Dzisiaj zagłosuję na mafioso, uważam, że trochę kręci z tymi podejrzeniami.
Sob 05 Sty, 2008 17:30
mafioso
Dzisiaj zagłosuję na mafioso, uważam, że trochę kręci z tymi podejrzeniami.
Pomylić każdy się może, tym bardziej, że kilka osób się z moimi podejrzeniami zgadzało...
Sob 05 Sty, 2008 17:33
Tadeo
W tym momencie sam skazujesz się na odstrzelenie. Bo ja nie jestem w mafii, a Twoje zachowanie jak mówił już Stefan jest ździebko podejrzane - powiedział mafioso.
Taa, jasssne. :] Oj, mafioso, w tym momencie pogrążasz się do reszty. Teraz mam już całkowitą pewność, ja głosuję na mafioso. Potem niech się dzieje co chce, o.
Cytat:
Oj, mafioso, w tym momencie pogrążasz się do reszty.
Jakbym był mafiozą to mogę Ci gwarantować żebym się tak nie zachowywał...
Ok, dzięki, to mnie przekonało. -_- LOL Jakbyś nie był mafiozą, to byś teraz nie wpadał w taką panikę.
Sob 05 Sty, 2008 17:34
mafioso
Taa, jasssne. :] Oj, mafioso, w tym momencie pogrążasz się do reszty. Teraz mam już całkowitą pewność, ja głosuję na mafioso. Potem niech się dzieje co chce, o.
Niech się dzieje
Oj, mafioso, w tym momencie pogrążasz się do reszty.
Jakbym był mafiozą to mogę Ci gwarantować żebym się tak nie zachowywał...
Ok, dzięki, to mnie przekonało. -_- LOL Jakbyś nie był mafiozą, to byś teraz nie wpadał w taką panikę.
Nie ma to jak dobra znajomość psychiki ludzkiej. W panikę nie wpadam, co najwyżej żal, że Ci źli robią co im się podoba - powiedział zzieleniały mafioso
[ Dodano: Sob 05 Sty, 2008 18:11 ]
Sob 05 Sty, 2008 18:55
Aniol
No nie wiem, czy ten mafioso to mafia... hmmm to takie oczywiste ze on jest w mafi ze az nierealne Dziś zagłosuje na Tadeo jednak, nie mam pewności co do mafiosa, zobaczymy co sie wydarzy.
Aniol przysiadl sie do kompanow i zaczal pic piwo
Sob 05 Sty, 2008 19:19
Tadeo
Według mnie dwóch największych podejrzanych to Stefan i... Tadeo, który uparł się, żeby mnie wyeliminować z gry.
-LOL, znów majstersztyk. xD Jesteśmy razem w mafii i co z tego, że to stefan pierwszy mnie zaatakował, a ja w pierwszym głsowaniu nawet badawczo na niego głosowałem. No ale spoko, chaos i pisanie dużo czegokolwiek, byleby pisać i mieszać tropy jednak potrafi przynieść w FM efekty.
-Ponieważ zapewne za godzinę zginę z Waszych rąk, to tylko podpowiem: póki co jest 9 żywych. Pukniecie mnie, potem mafia odstrzeli kolejnego czystego. Zostanie więc siedmiu - 3 z mafii i 4 uczciwych. Będziecie musieli się naprawdę spiąć, by wygrać. IMO mafia ma zwycięstwo w garści. Jakby co (piszę to do tych, którzy są czyści) - najpierw odstrzelcie mafioso (ta, tak, uparłem się na niego). Jeśli jutro wykończycie wreszcie jednego mafioza, potem macie cień szansy na końcowy tryumf. - Tadeo skończył wyjątkowo długa jak na siebie wypowiedź i sięgnął po litra. Od razu zrobiło mu się lepiej, nei myślał już o niczym.
Sob 05 Sty, 2008 19:20
Filippo
Juz jestem zdrowy reka sie szybko zagoila.Will na pewno nie jest zdrajca w koncu mi pomogl.To moj kumpel wierze mu.Zaglosuje na Tadeo albo mafioso.
Sob 05 Sty, 2008 19:23
mafioso
Jesteśmy razem w mafii i co z tego, że to stefan pierwszy mnie zaatakował, a ja w pierwszym głsowaniu nawet badawczo na niego głosowałem.
Jedno nie eliminuje drugiego... z jednym z was mogę się mylić
Sob 05 Sty, 2008 19:29
Tadeo
Tadeo napisał/a:
Jesteśmy razem w mafii i co z tego, że to stefan pierwszy mnie zaatakował, a ja w pierwszym głsowaniu nawet badawczo na niego głosowałem.
Jedno nie eliminuje drugiego... z jednym z was mogę się mylić
Coś często się ostatnio mylisz. (no spoko, nie mam żalu, że robisz ludzi w wała, w końcu na tym polega cała gra )
Sob 05 Sty, 2008 19:32
Stefan De La Mucha
Zostanie więc siedmiu - 3 z mafii i 4 uczciwych. Będziecie musieli się naprawdę spiąć, by wygrać. IMO mafia ma zwycięstwo w garści
W mafii jest 3 a nie 2 ? Cholera to naprawdę będzie ciężko. Jutro katani musi się ujawnić, bo będzie ciężko. Ja głos oddałem już rano na tadeo, więc już go zmienić nie mogę, ale mafioso faktycznie jest bardziej podejrzany, szczególnie z tym swoim tłumaczeniem.
Sob 05 Sty, 2008 19:42
Don
**********
Dla jasności:
1. Do godziny 20 możecie dowolnie zmieniać swoje głosy.
2. Mafiozów jest 2. Za mało było graczy, aby 3 wprowadzać.
I bardzo proszę o oddanie głosów te osoby, które jeszcze tego nie zrobiły.
**********
Sob 05 Sty, 2008 19:43
Tadeo
No to widzicie jak bardzo wtopicie, wykańczając mnie - ja myślałem, ze jest 3 mafiozów. No ale oki.
Sob 05 Sty, 2008 19:52
Slim
Mój głos mógł być tylko jeden. Najbardziej podejrzany z tego towarzystwa jest mafioso.
Sob 05 Sty, 2008 20:05
WilL
Do pokoju wkroczył WilL, zabrał krzesło stojace obok ściany i usiadł koło filippo.
-Witam panowie.-powiedział wilL
-zapewne zaczeliśącie bezemnie ustalac kto z nas jest w mafii...
-tak tak, dziękuje ci filippo za te cenne uwagi. W tym pokoju znajduje sie jedna osoba ktora broni sie nadewszystko, mianowicie nasz drogi Tadeo. Czy kiedykolwiek zastanawialiscie sie kim on jest, gdzie pracuje, mieszka. Nie, a dlaczego ?? Bo kogo obchodzi życie pijaka. Nikt nie bedzie zastanawiał sie co on robi, gdzie idzie. Jako członek mafii może wyelminowac każdego, nikt przeciesz nie bedzie bił sie z pijakiem dlatego ma wieksze szanse. Mafia zazwyczaj wieczory spedza w kasynach, a on ?? a on na ławce z piwem w dłoni. Gdyby nie to że próbuje sie obronic i wmowic nam że to nie on jest w mafii nawet bym o nim niepomyślał.= WilL skonczył swoje krotkie przemowienie i przez ramie spoglądał na Tadeo ktory znów pił.
-jak na pijaka jest bardzo inteligentny.-pomyslał WilL
Sob 05 Sty, 2008 20:08
Tadeo
-No to pa. - wybekał Tadeo. -Pamiętajcie, mafia to mafioso i WilL.
Sob 05 Sty, 2008 20:30
mafioso
Tadeo, chciałbym widzieć Twoją minę jak się to wszystko wyjaśni i okażę się niewinny, a być może to nawet Ty dobrze wiesz, że jestem niewinny...
Sob 05 Sty, 2008 21:00
Don
Kolejny wieczór - kolejne zebranie. Członkowie rodziny Markolfinni długo dyskutowali nad tym, kto może być zdrajcą. Spotkanie przebiegało w dziwnej atmosferze gdyż wiedzieli, że owi podwójni agenci są w tej chwili wśród nich. W końcu nadeszła pora głosowania.
1. Aniol - Tadeo
2. SerafiN - brak głosu=głos na siebie - SerafiN
3. Stefan De La Mucha - mafioso
4.
5. mafioso - Stefan De La Mucha
6.
7. WilL - Tadeo
8.
9. Matt - mafioso
10. filippo77794 - mafioso
11. __slim_sas__ - mafioso
12. Tadeo - mafioso
13.
mafioso - 5 głosów
Tadeo - 2 głosy
SerafiN, Stefan De La Mucha - 1 głos
W zabójstwie miasta ginie mafioso. Wbrew temu co sugeruje jego nick był niewinny.
Sob 05 Sty, 2008 21:10
Tadeo
LOL. No to żem spieprzył i teraz trudno będzie mi Was przekonać, że jetem niewinny. (choć jestem) O tyle czuję się winny, że mafioso jest czysty, a ja byłem przekonany co do jego winy... -_- A mafia raczej się mnie nie pozbędzie, bo wie, że mieszkańcy pozbędą się mnie w następnej kolejności. Tak źle, i tak niedobrze...
Sob 05 Sty, 2008 21:12
Aniol
Nooooo to teraz jest klops Cos czulem ze on nie moze byc w mafi, bo to zbyt oczywiste, wystawil sie tak banalnie oskarzajac Jakob'a ze az wydalo mi sie to niemadre. Teraz w kregu podejrzanych zostaje Tadeo, moze Stefan(mafioso na niego glosowal, moze by odwrocic od niego uwage jako drugiego mafioza). Zobaczymy za i przeciw i jutro zagłosuje na któregoś z nich.
Sob 05 Sty, 2008 21:23
WilL
No i kolejna niewinna osoba zgineła, jeżeli jutro znowu zabijecie niewinna osobe (co mam nadzieje sie niestanie) to możemy przegrac z tymi sk*********i.-powiedział WilL wstajac od stołu.
-Zobaczymy co nam przyniesie jutro.
Sob 05 Sty, 2008 21:44
Filippo
Niech to szla*-powiedzial filippo
Teraz podejrzewam osoby ktore wydawaly sie niewinne czyli moze Aniol moze Serafin moze slim nie wiem sam....eh tyle niewinnych ludzi juz zginelo fakt moze nie byli dobrymi ludzmi ale jednak to ludzie....
Sob 05 Sty, 2008 22:10
Don
Żywą dyskusję po śmierci niewinnego mafioso przerwał nagle WilL:
-Nie widział ktoś slima?
Momentalnie wszyscy umilkli. Poszukiwania nie trwały długo. Slima z poderżniętym gardłem znaleźli w kuchni. Oczywiste było, że zamachowiec zakradł się do ofiary - nie było żadnych śladów oporu slima. Wypytywali ochronę przed wejściem czy ktoś wchodził lub wychodził z posiadłości. Odpowiedź była taka jak się spodziewali: zabójca od początku był w środku.
***********
W zabójstwie mafii ginie __slim_sas__.
Pozostali gracze:
1. Aniol
2. SerafiN
3. Stefan De La Mucha
4.
5.
6.
7. WilL
8.
9. Matt
10. filippo77794
11.
12. Tadeo
13.
Sob 05 Sty, 2008 22:28
Matt
Wg mnie mafiosami są Tadeo i Stefan. To właśnie ich oskarżał mafioso. Faktycznie, może Tadeo zbyt mocno narażał się na śmierć, zapewniając wszystkich, że to mafioso jest w mafii, ale być może liczył na szczęście, że po nauczce jakim była śmierć mafioso (który był niewinny) miasto nie oskarży go o bycie w mafii. Dlaczego Stefan? Jego oskarżał również martwy od kilku minut slim. Proponuję jutro odpalić któregoś z nich. Piszcie na kogo głosujecie, żebyśmy się dogadali, bo remis tylko nas pogrąży.
Sob 05 Sty, 2008 22:51
Stefan De La Mucha
-Czyli tadeo okazał się dobrym aktorem - niemal mu uwierzyłem i zmieniłem swój głos z rana i zagłosowałem na mafiosa zamiast tadeo. Takimi tekstami typu teraz to na pewno mnie zabiją tadeo tylko udowadnia, że ma coś na sumieniu .
Ewentualnie mafiosami mogą być : Will i filippo - ten ich pełen przyjaźni duet i fakt, że chyba jako jedyni trzymają się wyraźnie razem daje do myślenia - w tej prostocie może być metoda.
Nadszedł moment, żeby katani się ujawnił i podzielił się swoimi podejrzeniami, bo będzie z nami krucho .
A co ja mogę napisać na swoją obronę? Zawsze zabijam z ukrycia - wstrzykuję ofierze środek usypiający przez strzykawkę, wywożę nieszczęśnika do odludnego miejsca i tam kroję go na żywca na kawałki, a nie podrzynam gardło lub zestrzeliwuję . To takie prymitywne - mój Mroczny Pasażer byłby ciągle na głodzie, gdybym swoich ofiar nie ćwiartował na rozmaite sposoby. Druga sprawa, iż pokrojone ciała ofiar zawsze pakuję do worka na łódź i wrzucam do rzeki. Poza tym jak wspominałem kodeks zabrania mi zabijania niewinnych - gdybym nie stosował się do niego to byłbym ześwirowanym psychopatą i nie umiałbym być zawsze opanowany, uśmiechnięty, nie umiałbym udawać człowieka nie mając zasad.
Sob 05 Sty, 2008 23:48
Filippo
Filippo powolujac sie na znana historie rodziny Salierieri powiedzial:
-Pamietaj Stefan, Paulie i Tommy Angelo tez byli przyjaciolmi a zdrajca okazal sie Sam
Nie 06 Sty, 2008 11:33
SerafiN
coś mi tu śmierdzi... tadeo mi pasuje na mafioza, stefan? może... nie wiadomo nawet, czy katani wciąż żyje...
Nie 06 Sty, 2008 11:43
Stefan De La Mucha
coś mi tu śmierdzi... tadeo mi pasuje na mafioza, stefan? może... nie wiadomo nawet, czy katani wciąż żyje...
Cholera A typowałem, iż Ty jesteś katanim . Jeśli katani nie żyje to będzie ciężko, a jeśli żyje to niech się ujawni i podzieli swoim śledztwem i sprawdzaniem poszczególnych osób koniecznie dzisiaj.
Poza kręgiem wszystkich podejrzeń jest Matt i Aniol - warto by przeanalizować szanse na ich winę, ponieważ często zdrajcami są osoby, których nikt się nie spodziewa, które do końca pozostają z boku .
Zaczynam coraz bardziej wątpić w winę tadeo - to by było jednak zbyt oczywiste, zbyt proste. Podobna sytuacja jak z mafiosą - pisze głupoty, tłumaczy się niewiarygodnie i typuje niewinne osoby, będąc pewnym ich winy.
Nie 06 Sty, 2008 13:30
WilL
Stefan, niewiem jak ty ale ja dbam o swoich przyjaciół i nie dam ich zabic jakimś sk*******ą.-powiedział WilL.
-Ja dalej obstawiam że to Tadeo jest w mafii. Tak jak juz mowiłem, jeżeli niebyłby w mafii to nie broniłby się jak tylko można. Nikt nigdy niezwraca na niego uwagi, może wchodzic i wychodzic kiedy tylko chce. Chyba tylko Tadeo i Stefan niebyli z nami podczas strzelaniny w kasynie. Co sie tyczy mnie i filippo to pomogłem mu bo niebęde patrzył jak ginie. Gdyby ktos zwas tak leżał na środku kasyna, podczas strzelaniny teżbym pomógł. Dzisiaj mój głos idzie na Tadeo.
Nie 06 Sty, 2008 13:56
Aniol
Stefan, co do Tadeo mialem takie same spostrzezenia, ale jednak pomyslalem tak:
Mafioso wpakowal sie poprostu beznadziejnie, moze Tadeo pomyslal tak samo, oskarzyl tak samo jak wczesniej Mafioso i teraz wszyscy mysla:" po co mialby robic ta sama glupote co mafioso i dac sie zabic skoro mialby byc zdrajca" On mogl wlasnie tak sobie to wykalkulowac i zapewnic sobie immunitet, a tak naprawde moze byc mafiozem. To mi nie daje spokoju i chyba zamiast na ciebie(bo tak patrzac nic na ciebie nie mam) zaglosuje na Tadeo.
Nie 06 Sty, 2008 14:38
Matt
Ja również potwierdzam swój głos na tadeo - jeśli okaże się niewinny to będę miał już mętlik w głowie. Jeśli nie będzie to Stefan, to podejrzewam WilLa, ew. Aniola.
Nie 06 Sty, 2008 16:50
Aniol
No dobra, ja zaczynam robic renament w gospodzie, wynocha mi stad
Studnia zostala zamkniete na dzien, Aniol chodzi, przelicza i sprawdza co jest, a czego nie ma w karczmie.
Nie 06 Sty, 2008 20:03
SerafiN
dobra, pora się ujawnić - jestem katanim. Widzę, że mafia sobie dobrze pogrywa, więc pora temu zaprzestać. Wiem tyle, że WilL i filippo są niewinni a jednym z mafiozów jest Anioł. Znajdźcie drugiego, bo pewnie do jutra nie dożyję. Buźka panowie!
Nie 06 Sty, 2008 20:40
Stefan De La Mucha
Fajnie, że mówisz nam to już po głosowaniu .
Nie 06 Sty, 2008 20:42
SerafiN
Fajnie, że mówisz nam to już po głosowaniu .
nie chciałem wam do końca psuć zabawy
Nie 06 Sty, 2008 21:00
Stefan De La Mucha
nie chciałem wam do końca psuć zabawy
Taa, jak jutro nie wytypujemy prawidłowej osoby to po zabawie . Jakbyśmy dzisiaj sprzątnęli Aniola to przynajmniej trwałaby ona dłużej. Jeszcze jedna sprawa - jeśli jesteś prawdziwym katanim to możesz zagłosować na siebie i się obronić przed zabójstwem mafii, prawda? Więc po co te teksty pożegnalne? Szczerze mówią to nie ufam Ci do końca - z jednej strony z osób żyjących miałem Cię jako pewniaka jeśli chodzi o kataniego, ale z drugiej strony nie ujawniłeś się rano - robiąc to moglibyśmy sprzątnąć Aniola, a Ty mógłbyś się uratować sprawdzając sam siebie. Jeśli tadeo będzie niewinny, jutro zabijemy Aniola, a Ty okażesz się zdrajcą to po grze.
Nie 06 Sty, 2008 21:18
SerafiN
a kto powiedział, że tego nie zrobiłem? że się nie ochroniłem? może mafia straci szansę zabicia kogokolwiek... jakbym powiedział wcześniej pewnie by mnie nie chcieli zabić... a teraz? hmm...
Nie 06 Sty, 2008 21:31
Don
1. Aniol - Tadeo
2. SerafiN - Aniol
3. Stefan De La Mucha - WilL
4.
5.
6.
7. WilL - Tadeo
8.
9. Matt - Tadeo
10. filippo77794 - Stefan De La Mucha
11.
12. Tadeo - brak głosu=głos na siebie - Tadeo
13.
Tadeo - 4 głosy
Aniol, WilL, Stefan - 1 głos
Decyzją mieszkańców ginie Tadeo. Był niewinny.
Zabójstwo mafii przewiduję na godzinę 22:30. Peace.
Nie 06 Sty, 2008 21:35
Stefan De La Mucha
Czyli miałem rację co do niewinności tadeo . To by było zbyt proste . Z drugiej strony to nie jest dla nas wcale dobra wiadomość, bo nie jestem pewny czy typować Aniola czy SerafiNa . Zobaczymy jaki będzie ruch mafii.
Nie 06 Sty, 2008 21:37
SerafiN
Anioł jest w mafii... i nie jest w niej ze mną. WilL i filippo są niewinni - powtarzam swoje słowa, jako kataniego. Może uda mi się coś więcej...
Nie 06 Sty, 2008 22:02
WilL
I znowu zgineła niewinna osoba, k***a jezeli jutro chybimy to przegramy.-powiedział WilL.
Panowie trzeba sie jutro dogadać na kogo zagłosujemy i jeżeli wieżyc SerafiN'owi to mamy jedna osobe do typowania.
Nie 06 Sty, 2008 22:51
Don
Mafia i katani wskazały tę samą osobę. Dziś nie ginie nikt.
Zgodnie z zasadami nie podaję kim była osoba, która miała dziś zginąć.
Pozostali przy życiu:
1. Aniol
2. SerafiN
3. Stefan De La Mucha
4.
5.
6.
7. WilL
8.
9. Matt
10. filippo77794
11.
12.
13.
Nie 06 Sty, 2008 22:52
Aniol
Dobra panowie, chcialem z tym poczekac do samego konca ale sie nie udalo. Serafin to podły oszust. Podaje sie za kataniego zeby zapewnic sobie pewne zwyciestwo. Tak, to ja nim jestem i on jest ZDRAJCA. Dzis sprawdzalem Willa, niewinny. Moze uda sie go odratowac jezeli chcieli by go zabic, poza tym mafiosa wczesniej sprawdzalem i byl czysty, stefan tez clean, zostaje tylko filippo i matt(+ Seraf zdrajca).
NIE DAJCIE SIE MU ZWIESC!!!
[ Dodano: Nie 06 Sty, 2008 23:53 ]
Nie 06 Sty, 2008 23:07
Matt
Ja wierzę Aniołowi. Pamiętacie głosowanie na mafiosa? Anioł jako jeden z nielicznych nie głosował na mafioso, gdyż wiedział, że jest czysty.
No i dlaczego SerafiN pisał, że nie dożyje jutra? Czyzby zapomnial, ze może siebie sprawdzić, by nie zginąć? Ładnie to sobie obmyślił. Jutro zagłosuję na SerafiNa, jeśli on będzie czysty to wtedy będzie 100% pewności, że mafiosą jest Aniol.
Teraz jako drugiego mafioso typuję filippo - coś za mało się chłopak odzywa.
Nie 06 Sty, 2008 23:26
Stefan De La Mucha
A ja wierzę SerafiNowi i według danych SerafiNa po odrzuceni niewinnych zabójcami są Matt i Aniol . Sorry Aniol, ale ujawniłeś się zbyt późno, abym mógł Ci uwierzyć - ujawniłeś się tuż po głosowaniu, po zabójstwie mafii, gdy już mogłeś mieć pewność, iż katanim jest SerafiN . Ostateczny dowód na to, iż katanim jest SerafiN a Aniol to mafia? Aniol napisał WCZORAJ o mafiosie:
"Nooooo to teraz jest klops Cos czulem ze on nie moze byc w mafi, bo to zbyt oczywiste, wystawil sie tak banalnie oskarzajac Jakob'a ze az wydalo mi sie to niemadre. "
Najpierw pisze, że coś czuł, że to zbyt oczywiste, a DZISIAJ pisze, że sprawdzał wcześniej mafiose i był niewinny? :D:D
Zabójcy to Aniol i Matt. Apel do Willa i filippo nie dajcie się przekabacić tylko głosujcie na nich to zwycięstwo mamy jak w banku .
Pon 07 Sty, 2008 06:34
Aniol
No a co mialem wtedy napisac ze mafioso na 100% jest niewinny i narazic sie na wykrycie ?? Jakbym napisal"on jest niewinny" to kazdy logicznie myslacy zabojca odrazu by sie spostrzegl. Poza tym, napisalem zaraz po poscie Dona ciut nieszczesliwie, wszedlem dosc pozno na komputer spojrzalem co sie wyprawia. Zauwazylem tez ze Don jest wiec zapewne zaraz pojawilo by sie zabojstwo mafii, zaczelem jak najszybciej pisac posta zeby jeszcze zdazyc przed nim, ale niestety mnie lekko uprzedzil.
[ Dodano: Pon 07 Sty, 2008 07:37 ]
Pon 07 Sty, 2008 16:02
Stefan De La Mucha
Aż dziwny zbieg okoliczności, iż Matt kilka minut po Aniele(tak się odmienia ?) się udzielił na forum i od razu mu uwierzył . Skoro jesteś Aniele pewny swojej niewinności to może zagłosujemy w ramach tymczasowego rozejmu wszyscy na Matta?:) To pokojowe rozwiązanie chyba .
Pon 07 Sty, 2008 16:30
Aniol
Ale ja uwazam ze w Mafii jest Filippo i Seraf...(jest nas 6) wiec jezeli zginie ktos(twoja koncepcja Matt)+ smierc mafiosow zostanie 2vs2 i po grze. Sam widzisz ze to nie ma raczej sensu. Chyba ze masz jakas genialna reopcje do tej sytuacji albo kogos innego opcjonalnego(jak dla mnie zostaje tylko filippo bo Will jest clean).
[ Dodano: Pon 07 Sty, 2008 17:39 ]
Pon 07 Sty, 2008 17:44
Filippo
Ja jestem niewinny tak samo jak will-tego sie spodziewalem, jestem niewinny.
Zaglosuje na Matta, Aniol wydaje sie dosc prawdopodobny tylko mnie po prostu nie sprawdzil...o 20 wszystko sie okaze....a moze serafin.....sam nie wiem...
Pon 07 Sty, 2008 18:00
WilL
Ja zagłsuje dzisiaj na Matt'a. Co do Aniola i SerafiN'a niejestem pewny ale którys z nich jest mafiozą. Zostaje jeszcze filippo ale watpie. Jeżeli dzisiaj znowy chybimy to przegraliśmy na 90%. Mam nadzieje że tak się nie stanie. Panowie, najlepiej zagłosujmy na ta sama osobe.
Pon 07 Sty, 2008 18:09
Matt
To ja jednak proponuję raczej SerafiNa. Głosowanie na mnie nic nie da, bo jestem niewinny. Winny na pewno jest któryś z tych panów: Aniol i SerafiN. Jeśli chybimy, to chociaż bedziemy mieli pewność, ktorego z nich wybrać następnym razem.
Pon 07 Sty, 2008 18:28
Stefan De La Mucha
Jeśli chybimy, to chociaż bedziemy mieli pewność, ktorego z nich wybrać następnym razem.
Jeśli chybimy to po grze przecież . Skoro głosujecie na Matta to ja też zagłosuję, żeby nie było remisu . Jestem pewny, iż mafia to Aniol i Matt.
Zdziwiłbym się za to mocno jakby mafią okazali się SerafiN i Aniol, ale w takim przypadku to szacun dla obu za genialne posunięcie, ale szansa na to jest bardzo nikła.
Pon 07 Sty, 2008 18:32
Filippo
No to panowie Matt.Jesli sie uda jestesmy WIELCY
Pon 07 Sty, 2008 18:42
Matt
Ech, no to ja już Wam mogę powiedzieć, że się nie uda.
Pon 07 Sty, 2008 19:11
Aniol
Zdziwiłbym się za to mocno jakby mafią okazali się SerafiN i Aniol, ale w takim przypadku to szacun dla obu za genialne posunięcie, ale szansa na to jest bardzo nikła.
Teraz to wymyśliłeś
Pon 07 Sty, 2008 21:06
SerafiN
hehehe... Anioł - fajne sztuczki starasz się robić. Zaiste, podziwiam. I widzę, że chcecie poświęcić jednego, by ocalić następnego. Dziś ginie matt, jutro anioł i po ptokach!
Pon 07 Sty, 2008 21:14
Matt
hehehe... Anioł - fajne sztuczki starasz się robić. Zaiste, podziwiam. I widzę, że chcecie poświęcić jednego, by ocalić następnego. Dziś ginie matt, jutro anioł i po ptokach!
Mam przeczucie, że dziś jednak nie zginę.... Bo jestem niewinny.
Przekonamy się za parę minut.
Pon 07 Sty, 2008 21:33
SerafiN
według mnie największym waszym błędem droga mafio było to, że w ostatnim głosowaniu zagłosowaliście na mnie... jeżeli bym zginął, to wszyscy by się zorientowali, że chcieliście mi zamknąć usta, a i tak wyszło dla was źle, bo udowodniłem bez wątpienia, że jestem katanim. miłego wieczoru!
I żeby nie było wątpliwości - dziś nie będę się chronił. Jeżeli chcecie mnie zabić - proszę bardzo. Postanowiłem chronić tych, którzy mi wierzą. W każdym bądź razie, albo ja, albo osoba, która mi wierzy przeżyje, więc jesteście w d***e
Pon 07 Sty, 2008 21:50
Aniol
No wiesz, mafiozo sie nie musi chronic bo sam siebie raczej nie zabije... Nie dajcie mu sie zwiesc tymi prostymi tekstami, ktore sa najlatwiejsze do zrozumienia! Prawda jest zupelnie inna. Jutro takze glosuje na Serafina !!!
Pon 07 Sty, 2008 22:20
Don
1. Aniol - SerafiN
2. SerafiN - Matt
3. Stefan De La Mucha - Matt
4.
5.
6.
7. WilL - Matt
8.
9. Matt - SerafiN
10. filippo77794 - SerafiN
11.
12.
13.
Matt, SerafiN - 3
W dzisiejszym zabójstwie mieszkańców nie ginie nikt.
[ Dodano: Pon 07 Sty, 2008 22:29 ]
Pon 07 Sty, 2008 22:31
Matt
Ech, a mówiłem, żeby głosować na SerafiNa Teraz znowu jesteśmy do tyłu. Jedyny plus to taki, że nie zginąłem, ale przecież mógł zginąć mafiosa. Jutro musimy się postarać i wybrać kogoś spośród dwójki: SerafiN i Aniol. Jesli oczywiście dzisiaj ktoś z nich nie zginie.
EDIT:
Teraz już mam pewność, że mafiosą jest SerafiN. Zauważcie, dlaczego mafiosi tak szybko zmienili zdanie, aby zagłosować na mnie, a nie na Aniola. Chcieli go zabić dzisiaj, a on się ochronił.
Pon 07 Sty, 2008 22:33
Stefan De La Mucha
Filippo głupku !!! Wszystko zepsułeś . Teraz mam przynajmniej jeszcze większą pewność co do Matta i Aniola.
[ Dodano: Pon 07 Sty, 2008 22:40 ]
Pon 07 Sty, 2008 22:42
Aniol
On nic nie zepsul ! Poprostu nie dal sie omamic przez Serafina tak jak ty i Will, chociaz i tak jutro bedzie tez kiepsko, jak znowu bedzie remis to wątpie zeby mi sie udalo znowu wytypowac osobe do uratowania. Ciekawe ile to moze potrwac(watpie zebym mial tyle szczescia co teraz), chyba ze ktos sie wyłamie i zaglosuje na zdrajce Serafa. OBY !!
Pon 07 Sty, 2008 22:48
Stefan De La Mucha
On nic nie zepsul ! Poprostu nie dal sie omamic przez Serafina tak jak ty i Will, chociaz i tak jutro bedzie tez kiepsko, jak znowu bedzie remis to wątpie zeby mi sie udalo znowu wytypowac osobe do uratowania. Ciekawe ile to moze potrwac(watpie zebym mial tyle szczescia co teraz), chyba ze ktos sie wyłamie i zaglosuje na zdrajce Serafa. OBY !!
Hahaha Ale myśl Aniele logicznie - skoro Matt jest niewinny, bo trzyma Twoją stronę, Willa i mnie sprawdzałeś to czemu piszesz, że filippo nie dał się omamić skoro wykluczając osoby niewinne pozostał tylko on jako drugi mafioso ? : Twoja wersja nie trzyma się kompletnie kupy i dlatego wierzę SerafiNowi.
W każdym razie nie mamy szans na zwycięstwo jak ludzie będą co innego pisać na forum, a na inne osoby głosować .
[ Dodano: Pon 07 Sty, 2008 23:53 ]
Wto 08 Sty, 2008 07:18
SerafiN
wczoraj mafia typowała Stefana... wiem, bo sam go obroniłem... jeżeli będę miał więcej szczęścia (a jest to 33%) postaram się dziś uratować kolejną osobę. I chyba teraz już każdy mi wierzy... wczoraj pisałem, że bronie osobę, która mi wierzy i jak widać Stefan jeszcze żyje, mafia pomyślała, że blefowałem i chroniłem siebie, aby stracili głos. Jak widać nie blefowałem - i głos stracili.
Panowie - nie dajmy się zwieść, dziś Matt, jutro Anioł. A ja postaram się wyratować kolejne osoby.
Wto 08 Sty, 2008 16:39
Matt
Poza tym Aniol jako rzekomy katani oskarżał kolejno niewinne osoby, a Matt szedł w jego ślady - MJ, mafioso i tadeo.
Co za bzdury wypisujesz? Kiedy Aniol głosował na MJ, ja głosowałem na Jakoba, kiedy ja głosowałem na mafioso, on na tadeo. Nasze głosy pokryły się dopiero przy głosowaniu na tadeo, ale to o niczym nie świadczy. Aniol nigdy nie oskarżał mafioso - to Ty się gubisz w faktach.
Wto 08 Sty, 2008 17:24
Filippo
według mnie największym waszym błędem droga mafio było to, że w ostatnim głosowaniu zagłosowaliście na mnie... jeżeli bym zginął, to wszyscy by się zorientowali, że chcieliście mi zamknąć usta, a i tak wyszło dla was źle, bo udowodniłem bez wątpienia, że jestem katanim. miłego wieczoru!
I żeby nie było wątpliwości - dziś nie będę się chronił. Jeżeli chcecie mnie zabić - proszę bardzo. Postanowiłem chronić tych, którzy mi wierzą. W każdym bądź razie, albo ja, albo osoba, która mi wierzy przeżyje, więc jesteście w d***e
To moze miec sens...dzisiaj juz nie zmienie zdania w ostatniej chwili glosuje na Aniola...zaglosujmy wszyscy...
Wto 08 Sty, 2008 17:51
Stefan De La Mucha
Dobra, to 4 osoby głosują na Aniola i remisu nie będzie. Matta zostawimy na jutro .
Wto 08 Sty, 2008 21:14
Don
1. Aniol - SerafiN
2. SerafiN - brak głosu=głos na siebie - SerafiN
3. Stefan De La Mucha - Aniol
4.
5.
6.
7. WilL - brak głosu=głos na siebie - WilL
8.
9. Matt - Aniol
10. filippo77794 - Aniol
11.
12.
13.
Aniol - 3
SerafiN - 2
WilL - 1
Mieszkańcy eliminują Aniola. Aniol był jednym z mafiozów.
Wto 08 Sty, 2008 21:18
Stefan De La Mucha
No i mieliśmy z SerafiNem rację . Jutro tylko Matt poleci i mamy wygraną w kieszeni . Moja intuicja mnie nie zawiodła .
Wto 08 Sty, 2008 22:23
Don
W zabójstwie mafii ginie Stefan De La Mucha.
**********
Panowie, nie widzę sensu przedłużać. Edycję uważam za zakończoną, wygrało miasto. Mafiozami byli Aniol i Matt, katanim SerafiN.
Tak ode mnie: trochę dziwnie zachował się dzisiaj Matt - gdyby zagłosował na SerafiNa ten zginąłby. Do tego śmierć Stefana w zabójstwie mafii i mamy stan 2:2 co oznaczałoby wygraną mafii.
Edycję uważam za średnio udaną głównie ze względu na bardzo słabą aktywność części graczy. Niektórym chyba wydawało się, że robią komuś łaskę, że w ogóle się zgłosili i udzielanie się w tak nędznej edycji jest poniżej ich godności.
Przepraszam za liczne opóźnienia w podawaniu wyników - niestety dzielę komputer z kilkoma innymi osobami i nie zawsze udawało się być o odpowiednich godzinach na forum.
Gratuluję miastu.
Obyśmy jeszcze coś zagrali.
Wto 08 Sty, 2008 23:15
Stefan De La Mucha
Hehehe Wygraliśmy , choć bardzo zaskoczony nie jestem . Od soboty wszelkie moje podejrzenia okazały się prawdziwe . Wielkie dzięki SerafiN za świetną grę jako katani, bo tak to pewnie byśmy przegrali :):) . Edycja nie była taka zła, ale gorzej, że od kilku dni nie robiło się żadnej fabuły, choć emocje związane z głosowaniem były duże i pewnie nikt nie zwracał na to uwagi . Matt dzisiaj zawalił, ale Will także mógł oddać dzisiaj swój głos albo, gdyby filippo wczoraj nie zmienił decyzji w ostatnim momencie to zwycięstwo czekałoby nas już wczoraj. Aniol i Matt zamiast kombinować z dobrą obroną to przez swoje nielogiczne argumenty i rzekome zbiegi okoliczności coraz bardziej pakowali się w kanał. Ogólnie dzięki za grę wszystkim aktywnym graczom.
Sro 09 Sty, 2008 07:14
SerafiN
dzięki wszystkim za dobrą grę.
Sro 09 Sty, 2008 13:10
Neptun
Jeśli mogę coś powiedzieć "z boku": Hehe, a już myślałem, że Rumia zgarnie kolejną wygraną miafoza ;p. Kiepsko Anioł, kiepsko. już nie mówiąc o tym, że mnie też wkręciłeś.
Sro 09 Sty, 2008 14:35
Matt
Ech, gdyby nie ten feralna zmiana głosu na Aniola.................. Żal cokolwiek więcej mówić. Ale to tylko gra, więc się nie przejmuję.
Sro 09 Sty, 2008 15:49
Aniol
Jeśli mogę coś powiedzieć "z boku": Hehe, a już myślałem, że Rumia zgarnie kolejną wygraną miafoza ;p. Kiepsko Anioł, kiepsko. już nie mówiąc o tym, że mnie też wkręciłeś.
A co to moze moja wina ? Trudno, moooooooooooooooooooooooooooooooze kiedys...
Sro 09 Sty, 2008 16:59
Matt
Czw 10 Sty, 2008 17:16
SerafiN
temat chyba do archiwum... dla potomnych...
Bla bla bla, czyli forumowi czatersi
Guild Wars po polsku i początki forumowje gildii
Spotkanie forumowe -> wątek październikowo - grudniowy :p
Spotkanie forumowe
Forumowe "Pod Obstrzałem II"
Talenty forumowiczów
Forumowa Mapa
Mafia
Forumowa Mafia XVII - Fantasy Edition
Two worlds
kupilem pierwszy samochod
babcia ma raka szyjki macicy
bodo ebhardt
romantyczne sceny z tytanica
forum rpg maker xp
powyzki la lekarzy
liceum im krolowej jadwigi
producent skrzynek z drewna
06 10810657
Lista wątków z for internetowych : Index